Jan Urban przyjeżdża do Chorzowa z "nożem na gardle"?

09.09.2011
Niebywałe, że tak dobrze zorganizowany klub jak Zagłębie Lubin jeszcze nie wygrał w tym sezonie. Dzisiaj Ruch może pogłębić kryzys zespołu Jana Urbana. Sęk w tym, że "Niebieskim" z Zagłębiem ostatnio nie idzie.
Wystarczy napisać, że Ruch czeka na ligowe zwycięstwo z Zagłębiem Lubin przy Cichej od kwietnia 1998 roku. Bilans wszystkich bezpośrednich gier obu zespołów przemawia za "Miedziowymi". Natomiast dwa ostatnie mecze obu zespołów zakończyły się remisem.

Jeśli patrzeć na letnie okno transferowe, Zagłębie było znacznie aktywniejsze od klubu z Chorzowa. Pozyskało Macieja Kowalczyka z Metalurga Donieck, Darvydasa Sernasa z Widzewa Łódź, Macieja Małkowskiego z GKS-u Bełchatów, Janusza Gancarczyka i Patryka Rachwała z Polonii Warszawa. Każdy z tych zawodników byłby uważany za teoretyczne wzmocnienie Ruchu. Do Lubina przenieśli się również dwaj byli zawodnicy Polonii Bytom: Błażej Telichowski i Michal Hanek.

Na razie Zagłębie jednak zawodzi. O ile stratę punktów na własnym stadionie z Lechem i Wisłą można zrozumieć, o tyle remisy z Podbeskidziem i Cracovią mocno rozczarowały publikę w Lubinie. - Ostatnie wyniki, a zwłaszcza dwa ostatnie remisy na własnym boisku, dla mnie jako prezesa są zdecydowanie rozczarowujące i odbiegają dalece od naszych oczekiwań - powiedział ostatnio prezes Zagłębia, Marek Bestrzyński. Prasa już spekuluje, że Jan Urban musi wygrać z Ruchem lub kolejny mecz z Widzewem, inaczej zostanie zwolniony.



- Zagłębie ma sporo indywidualności w składzie, które same mogą przesądzić o losach spotkania. Nie możemy ani na chwilę o tym zapomnieć. Poza tym będzie to dla lubinian szalenie ważne spotkanie ze względu na spory deficyt punktowy, jak na początek rozgrywek - wskazuje Waldemar Fornalik.

Szkoleniowiec Ruchu po zwycięstwie z Jagiellonią w komforcie mógł przepracować ostatnie dwa tygodnie. Koncentrował się przede wszystkim na poprawie gry defensywnej. Poza tym Fornalik mógł w spokoju przeanalizować, kogo zakontraktować w ostatnich dniach okienka transferowego. I takim sposobem do Chorzowa trafili Tomasz Josl i Rafał Grzelak. Być może jeden z tych zawodników znajdzie się dzisiaj w "osiemnastce" meczowej. Nie zagra wracający do zdrowia Żeljko Djokić.

Zagłębie przed meczem w Chorzowie wybrało się na mini-zgrupowanie do Zakopanego, gdzie drużyna miała się zintegrować.

Ruch Chorzów - Zagłębie Lubin
piątek, 18:00
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również