Jan Urban mówił "do zobaczenia, choć niekoniecznie w Polonii"

07.12.2010
Na dzisiaj planowana jest rozmowa Jana Urbana z Damianem Bartylą, od której może zależeć, czy trener ten nadal będzie prowadził Polonię. Klub jest zainteresowany. Sam Urban pozostaje dyplomatą.
- Gdy się z nami żegnał, unikał jednoznacznych deklaracji. Mówił "do zobaczenia, choć niekoniecznie w Polonii" albo "być może do zobaczenia w styczniu". Od samego początku, gdy do nas przyszedł, podkreślał, że zostaje tylko do końca rundy. Cenię go jako fachowca i jako człowieka. Jest serdeczny, ale w szatni potrafi krzyknąć - mówi Szymon Gąsiński.

Ostrożni w swoich wypowiedziach są działacze. - W tym tygodniu powinniśmy spotkać się trenerem Urbanem na rozmowy o ewentualnej dalszej współpracy. Teraz nie chcę przesądzać, czy dalej będzie prowadził nasz zespół - stwierdził wiceprezes Polonii, Wojciech Rudnicki.

Dziennik Zachodni przypomina, że Jan Urban w rozmowach z przedstawicielami mediów między wierszami wysyłał sygnały, że praca w Polonii do łatwych nie należy. - Jest gorzej niż się spodziewałem - przyznał trener w jednej z rozmów. W momencie, gdy Damian Bartyla nie został prezydentem Bytomia, trudno spodziewać się zdecydowanej poprawy w klubie, który ma najniższy budżet w ekstraklasie.
źródło: SportSlaski.pl / Dziennik Zachodni

Przeczytaj również