"Jan Urban grał w piłkę, wie, że nie zawsze strzela się jedenastki"

27.11.2010
- Gdybyśmy wykorzystali rzut karny, to mecz wyglądałby inaczej - westchnął szkoleniowiec Polonii. Jan Urban musiał wczoraj przełknąć pierwszą porażkę poniesioną na boisku w Bytomiu.
Lepiej się ten mecz dla Polonii ułożyć nie mógł. Wojciech Skaba sfaulował w polu karnym Miroslava Barczika. - Co prawda, sam sprokurował tę sytuację, ale później naprawił swój błąd - odetchnął Maciej Skorża. Szkoleniowiec Legii chwalił bramkarza z Rybnika. - Obecnie jest w najlepszej dyspozycji i z Polonią potwierdził, że zasłużył na miejsce w bramce - wskazał.

Skaba wyczuł Kobylika. - David posłał piłkę na idealnej dla bramkarza wysokości - przyznał zawodnik Legii. Rozczarowany był naturalnie pechowy egzekutor. - Niestety, tak też czasami bywa. Nasz trener, Jan Urban, był piłkarzem i wie, że nie tacy zawodnicy nie wykorzystywali rzutów karnych - skwitował Kobylik, który na treningach dość regularnie ćwiczy wykonywanie "jedenastek". - Nawet zakłada się z bramkarzami - zdradził Urban.

Paradoksalnie, trener Polonii byłby i tak zadowolony z postawy swoich zawodników, gdyby nie gol Miroslava Radovicia. - Zrealizowaliśmy niemal wszystkie nasze założenia. Nie chcieliśmy grać otwartej piłki z Legią, staraliśmy się mieć dużo cierpliwości. Wyprowadzaliśmy szybkie kontry, ale brakowało nam wykończenia. Zabrakło bramki. Gdybyśmy wykorzystali rzut karny, to mecz wyglądałby inaczej. Niestety Wojtek znakomicie obronił tę „jedenastkę”. Szkoda, bo zasłużyliśmy przynajmniej na jeden punkt - stwierdził.

- Bardzo obawiałem się tego meczu. Dlatego to zwycięstwo bardzo cieszy - dodał Maciej Skorża.
źródło: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również