"Jan Polak? Z Marcinem Grolikiem z ROW-u nawet nie ma co go porównywać"
28.11.2012
- Za Piasta trzymam kciuki, ale to, że akurat ci zawodnicy tworzą parę stoperów, mnie dziwi - mówi Szary. - Kiedy usłyszałem, że według portalu transfermarkt Polak jest najwyżej wycenianym zawodnikiem drużyny, byłem w niemałym szoku. Dla mnie to argument za tym, żeby... ten portal zamknąć, bo w mojej klasyfikacji nie załapałby się nawet do pierwszej dziesiątki. Z takim Marcinem Grolkiem, z którym gram w ROW-ie Rybnik, nawet nie ma co go porównywać - mówi.
Najlepszego zdania o Czechu nie ma też Jarosław Kaszowski. - Zaraz po tym jak Polak pojawił się w składzie, mówiłem, że mnie nie przekonuje i zdania nie zmieniam - mówi. Lepszą ocenę wystawia natomiast Cuerdzie. - Podobało mi się, jak wywiązał się z roli defensywnego pomocnika w meczu z Legią, a na stoperze ze Śląskiem też nie zawiódł - dodaje. Zgadza się z tym Szary. - Rzeczywiście, kilka razy zaimponował. Zastanawiam się jednak, jak wygląda jego komunikacja z Polakiem. Jeśli mamy obok siebie ludzi z Hiszpanii i Czech, może być z tym problem - twierdzi.
Zdaniem Szarego i Kaszowskiego, trener Marcin Brosz powinien postawić na Łukasza Krzyckiego i Adriana Klepczyńskiego. - Gorsi absolutnie nie są - mówi Szary. - Problem "Krzynia" polega na tym, że nie jest postacią medialną. Nie domaga się miejsca w składzie, tylko robi, co do niego należy - to słowa Kaszowskiego. - Kiedy byłem jeszcze w Piaście, regularnie mówiłem Łukaszowi, że musi popracować nad charakterem, stać się takim piłkarskim zbójem, oczywiście w pozytywnym sensie. Powinien powiedzieć sobie: "Co tam inni! To w dużej mierze dzięki mnie Piast jest dziś w ekstraklasie" - kończy Sławomir Szary.
Najlepszego zdania o Czechu nie ma też Jarosław Kaszowski. - Zaraz po tym jak Polak pojawił się w składzie, mówiłem, że mnie nie przekonuje i zdania nie zmieniam - mówi. Lepszą ocenę wystawia natomiast Cuerdzie. - Podobało mi się, jak wywiązał się z roli defensywnego pomocnika w meczu z Legią, a na stoperze ze Śląskiem też nie zawiódł - dodaje. Zgadza się z tym Szary. - Rzeczywiście, kilka razy zaimponował. Zastanawiam się jednak, jak wygląda jego komunikacja z Polakiem. Jeśli mamy obok siebie ludzi z Hiszpanii i Czech, może być z tym problem - twierdzi.
Zdaniem Szarego i Kaszowskiego, trener Marcin Brosz powinien postawić na Łukasza Krzyckiego i Adriana Klepczyńskiego. - Gorsi absolutnie nie są - mówi Szary. - Problem "Krzynia" polega na tym, że nie jest postacią medialną. Nie domaga się miejsca w składzie, tylko robi, co do niego należy - to słowa Kaszowskiego. - Kiedy byłem jeszcze w Piaście, regularnie mówiłem Łukaszowi, że musi popracować nad charakterem, stać się takim piłkarskim zbójem, oczywiście w pozytywnym sensie. Powinien powiedzieć sobie: "Co tam inni! To w dużej mierze dzięki mnie Piast jest dziś w ekstraklasie" - kończy Sławomir Szary.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów