Jan Kocian: Założyliśmy, że z Kielc wyjedziemy z trzema punktami

30.10.2013
Szkoleniowiec Ruchu nie krył zadowolenia ze zrealizowania przez jego zespół założeń taktycznych na mecz z Koroną. Przyznał jednak, że stracona bramka zaskoczyła i pokrzyżowała początkowe szyki.
Chorzowianie rozbili gospodarzy, strzelając im aż 4 bramki, jednak to Korona objęła w tym spotkaniu prowadzenie. - Trochę nas zaskoczyła bramka, którą straciliśmy. Mieliśmy dominować i kontrolować grę, a ta sytuacja nam pomieszało szyki i trochę wytraciła nas z rytmu – komentował po meczu opiekun ’’Niebieskich”.

Ruch głównie za sprawą Łukasza Janoszki zdołał jednak szybko wyrównać a jeszcze przed przerwą wyjść na prowadzenie. - Dobrze przygotowaliśmy się taktycznie na spotkanie z drużyną z Kielc i najważniejsze, że udało się zrealizować zamierzenia, które założyliśmy przed meczem. Muszę pogratulować mojemu zespołowi, że zagrał dobry mecz i zasłużenie wygrał – ocenił Kocian.

W zupełnie innym nastroju na konferencji pojawił się Jose Rojo Martin. - Dziś zobaczyliśmy, że po jednym zagraniu może się całkowicie zmienić wynik meczu i gra drużyny. W meczu z Pogonią, po rzucie karnym straciliśmy bramkę i nie potrafiliśmy się pozbierać. Jeden piłkarz jest w stanie całkowicie zmienić zespół. Bardzo brakuje nam Lisowskiego. W tym momencie jesteśmy zespołem niestabilnym. Potrafiliśmy naprawdę nieźle grać, a teraz kiepsko się prezentujemy. Kompletnie tego nie rozumiem – stwierdził ze smutkiem trener Korony.
źródło: ruchchorzow.com.pl

Przeczytaj również