Jan Buryan zdradził, o co walczy teraz Piast. Nie o awans...
26.04.2011
Od siedmiu kolejek "Niebiesko-czerwoni" nie wygrali ligowego spotkania. Ta niechlubna passa spowodowała, że mają oni już tylko iluzoryczne szanse na awans do najwyższej klasy rozgrywkowej. O co więc walczą "Piastunki"? - Walczymy o siebie, bo o ekstraklasie już raczej nie ma mowy. Szkoda, że naszą punktową zdobycz z jesieni tak łatwo roztrwoniliśmy w przeciągu kilku tygodni - powiedział popularny "Jano".
Widać, że kiedy na murawie pojawia się Buryan, to gra Piasta automatycznie się ożywia. Czeski zawodnik na boisku zostawia sporo chęci i serca. - Kocham grać i staram się robić to jak najlepiej. Oczywiście cieszę się, że fani ten wysiłek doceniają - dodał.
Dobra dyspozycja Buryana może zaowocować ofertą transferową z innego klubu. Jak do tego podchodzi sam zainteresowany? - Mnie się w Gliwicach podoba. W Piaście jest super i nigdzie się nie wybieram. Dodatkowo przede mną trening z gliwicką młodzieżą w ramach programu, który prowadzi klub. Cieszę się na to spotkanie - z entuzjazmem opowiedział Czech.
Nie obyło się też bez porównań polskiej I ligi do jej odpowiednika w Czechach. - Gdyby Piast grał na tym samym poziomie, ale w moim kraju, to już dawno miałby awans. Rozgrywki w Polsce są dużo bardziej wymagające, a sama liga jest techniczna. Nie można ograniczać się tylko do walki - porównał obie ligi Buryan.
Widać, że kiedy na murawie pojawia się Buryan, to gra Piasta automatycznie się ożywia. Czeski zawodnik na boisku zostawia sporo chęci i serca. - Kocham grać i staram się robić to jak najlepiej. Oczywiście cieszę się, że fani ten wysiłek doceniają - dodał.
Dobra dyspozycja Buryana może zaowocować ofertą transferową z innego klubu. Jak do tego podchodzi sam zainteresowany? - Mnie się w Gliwicach podoba. W Piaście jest super i nigdzie się nie wybieram. Dodatkowo przede mną trening z gliwicką młodzieżą w ramach programu, który prowadzi klub. Cieszę się na to spotkanie - z entuzjazmem opowiedział Czech.
Nie obyło się też bez porównań polskiej I ligi do jej odpowiednika w Czechach. - Gdyby Piast grał na tym samym poziomie, ale w moim kraju, to już dawno miałby awans. Rozgrywki w Polsce są dużo bardziej wymagające, a sama liga jest techniczna. Nie można ograniczać się tylko do walki - porównał obie ligi Buryan.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów