Jan Buryan usprawiedliwia napastników ze zmarnowanych okazji

04.12.2011
Po sparingu z FC Trakai, mieszane uczucia odnośnie samego wyniku mieli kibice Piasta. Wszystko dlatego, że gospodarze stworzyli sobie bardzo dużo dogodnych okazji, a wykorzystali zaledwie dwie.
- Nie można  mieć pretensji do chłopaków. To już taki okres, kiedy trudno cały czas być skoncentrowanym i skupionym. Trenujemy na sztucznej murawie, na mniejszym boisku i na siłowni - mówi "Jano".

Według Buryana, sparing można zapisać na konto tych pozytywnych, w których zwalczyli pewną trudność z rundy jesiennej. - Trzeba być zadowolonym z wyniku. Zagraliśmy przecież na zero z tyłu, co nam się w meczach ligowych ostatnio nie udawało. Z przodu zdobyliśmy dwie bramki, które dały nam pewne zwycięstwo - dodaje.
źródło: SportSlaski.pl/ piast.gliwice.pl

Przeczytaj również