Jan Buryan: Byliśmy w drugiej połowie lepszym zespołem

23.10.2011
- Nie możemy tracić takich bramek! - irytował się Marcin Brosz. Trener miał na myśli sytuację, w której Deniss Rakels otrzymał kilkudziesięciometrowe podanie od Tomasz Rzepki. Obrona Piasta nie zareagowała.
- Szkoda tej drugiej bramki, bo gdybyśmy się lepiej zachowali, to moglibyśmy stąd wywieźć punkt - żałował Jan Buryan. Czech wszedł na boisko na początku drugiej połowy przy stanie 1-1.

- GKS przez pierwsze 15 minut bardzo agresywnie nas atakował. Po niewykorzystanym przez katowiczan rzucie karnym udało się nam opanować sytuację. W drugiej połowie byliśmy lepszym zespołem. Aż do bramki na 1-2 - wskazał Buryan, mając na myśli długie podanie Rzepki i wykończenie Rakelsa.

Od tego momentu Piast grał trzema obrońcami. I miał "piłkę meczową" na 2-2. Okazję zmarnował Tomasz Podgórski. - Powinniśmy wtedy wyrównać. Takie sytuacje na wyjeździe trzeba wykorzystać. Nie udało się. Cóż, pozostaje wierzyć, że będzie lepiej w najbliższej kolejce - dodał Jan.

Piast zmierzy się za tydzień z Zawiszą Bydgoszcz.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również