Jakub Świerczok ofiarą manipulacji? "Dziennikarz mnie wkur**ł!"

09.07.2013
- No właśnie ten dziennikarz mnie wkur**ł, bo nigdy tego nie powiedziałem, a on to napisał. Dorobił sobie wersję - mówi Jakub Świerczok o nieporozumieniu z tekstem na swój temat, który ukazał się niedawno.
W najnowszym wydaniu tygodnika "Piłka Nożna" ukazał się wywiad ze Świerczokiem, który pytany o Ruch Chorzów miał stwierdzić: "Powiem tak - nie ma takiego tematu". Zawodnik jednak zaprzecza jakoby powiedział takie zdanie.

- . - No właśnie ten dziennikarz mnie wkur**ł, bo nigdy tego nie powiedziałem, a on to napisał. Dorobił sobie wersję. A jeszcze po rozmowie powiedziałem, że chcę ją autoryzować. Wysłał mailem wywiad bez tej kwestii, przejrzałem i dałem sygnał, że wszystko w porządku. Potem wywiad się ukazuje i jest to zdanie. Paranoja! - mówi Świerczok w rozmowie z portalem 2x45.com.pl.

Zawodnik zabrał również głos na temat dzisiejszych doniesień "Przeglądu Sportowego", który poinformował, że Ruch zrezygnował z zatrudnienia Świerczoka, gdyż ten nie jest jeszcze w pełni zdrowia po kontuzji wiązadeł krzyżowych.

- Nic na ten temat nie wiem, nikt z klubu czegoś takiego mi nie zakomunikował. Dzwoniono do mnie, ale z informacją, że dopiero dziś przyszła do doktora płyta z rezonansu. Na dniach wszystko będzie wiadome, na pewno w tym tygodniu. Newsa z "PS" nawet nie czytałem i nie zamierzam tego robić, żeby się nie denerwować - mówi Świerczok.

W Chorzowie badano go niezwykle dokładnie, bo nie gra w pikę od września ubiegłego roku, gdy doznał poważnej kontuzji kolana w meczu reprezentacji U-21 z Portugalią. - Nie odczuwam już żadnych problemów. Wróciłem do Kaiserslautern i normalnie trenuję na sto procent, robię to samo, co wszyscy koledzy. Niedawno zakończyłem kolejny trening, mieliśmy małe gry po czterech i wszystko było w porządku. Trenuję z drugą drużyną, bo pierwsza wyjechała na obóz, gdy byłem w Polsce - kręci głową piłkarz.
źródło: 2x45.com.pl

Przeczytaj również