Jakub Świerczok: Nie zależało mi na pieniądzach

23.12.2011
Plotkuje się, że napastnik Polonii Bytom po sfinalizowaniu transferu do Kaiserslautern będzie zarabiał 12 tysięcy euro. Ponad połowę kwoty pochłoną podatki, ubezpieczenie i opłaty, ale i tak zostanie przyzwoita suma.
- Pieniądze nie grały większej roli, zresztą Kaiserslautern nie należy do najbogatszych klubów, zależy mi na wyzwaniach sportowych - podkreśla 19-latek.

- Naprawdę się cieszę, lecz pozostało kilka formalności. Teraz Polonia musi podpisać umowy z Niemcami, a ja muszę przejść standardowe badania medyczne. Nie wiem, na czym miałyby one dokładnie polegać, nie mam specjalnych obaw. Rozmowy przebiegały w obecności prezesa, wiceprezesa klubu, dwóch członków zarządu 1.FC Kaiserslautern. Mogę jedynie zdradzić, że umowa ma obowiązywać dłużej niż rok - oznajmia, a z naszych informacji wynika, że kontrakt zostanie podpisany prawdopodobnie na 3,5 roku.

Byli tacy, którzy doradzali Świerczokowi pozostanie w Polsce, tylko w innym klubie. - Uważam, że postąpiłem właściwie. Gdybym pozostał w kraju i na przykład zaliczył udaną rundę, to i tak chciałbym wyjechać do klubu takiego, jak Kaiserslautern - tłumaczy.
źródło: SportSlaski.pl / Przegląd Sportowy

Przeczytaj również