Jakub Świerczok: Nie myślę o Lechu, koncentruję się na strzelaniu goli

26.10.2011
- Każdy mecz z dobrym rywalem jest lekcją - mówił wczoraj Jakub Świerczok. Dla niego spotkanie z Lechem Poznań było pierwszym tak poważnym sprawdzaniem. Dotąd o punkty grał jedynie z I-ligowcami.
- Staraliśmy się grać piłką i to przyniosło nam szybkie prowadzenie. Chcieliśmy pójść za ciosem, ale niestety nam się to nie udało. Mieliśmy bardzo dużo problemów, by odebrać poznaniakom piłkę. Lech był zdecydowanie lepszy. W końcu to jedna z najlepszych drużyn w Polsce. W końcówce widać było, że już opadaliśmy z sił, na co wpływ miał pewnie jeszcze nasz ostatni mecz ligowy - tłumaczył Świerczok.

Młody zawodnik Polonii miał okazję na własne oczy zobaczyć, jak zachowuje się na boisku i jak strzela bramki piłkarz pokroju Artjoma Rudneva. - Potrafi się znaleźć w polu karnym. Rozegrał kolejny świetny mecz, o czym świadczą dwie strzelone bramki - wskazał Kuba.

Jemu z kolei bacznie przyglądał się Lech. Trener Jose Mari Bakero i dyrektor Andrzej Dawidziuk nie kryli, że 11 goli na zapleczu ekstraklasy wzbudziło w nich zaciekawienie, aby sprawdzić, co prezentuje sobą Świerczok. Piłkarz Polonii gola co prawda nie zdobył, ale w wielu momentach pokazał, że ma potencjał.

- Jak odbieram zainteresowanie takich klubów jak Lech? Na razie o tym nie myślę. Koncentruję się na strzelaniu bramek i na tym, aby Polonia wygrywała - zaznaczył.
autor: SportSlaski.pl

Przeczytaj również