Jakub Biskup: Myślę, że Piast jeszcze mocno namiesza w tej lidze
10.09.2011
Sentymenty na bok?
- Jasne, że tak. Liczę na trzy punkty mojego zespołu, więc nie można powiedzieć, że sentymenty odegrają jakąś rolę. Swój pobyt w Gliwicach wspominam bardzo dobrze, tego nie da się uniknąć. Summa summarum, okres gry w barwach Piasta był OK.
Odszedłeś latem z Piasta. Jak oceniasz obecną drużynę z Gliwic?
- Jest to zespół nieobliczalny. Nie można powiedzieć, że walczą o utrzymanie, ani tego, że na pewno będą chcieć awansować. Określenie ich średniakiem ligowym też nie jest właściwie. Piast jest nie do przewidzenia. Myślę, że jeszcze sporo namiesza w tej lidze. Za kilka tygodni będzie można faktycznie ocenić, o co tak naprawdę gliwiczanie walczą w tym sezonie.
A ta porażka Piasta z Sandecją Nowy Sącz (0-4), nie zbije Niecieczy z tropu? Przecież po takiej wpadce rywala ogólna ocena jego możliwości może być bardzo mylna.
- Nie przywiązujemy wagi do tej porażki. "Piastunki" były znacznie osłabione personalnie, a to miało wymierny wpływ na wynik. Do nas przyjadą w lepszym zestawieniu kadrowym, co zwiastuje diametralnie inne spotkanie. Na pewno nie patrzymy na mecz z Sandecją, szczególnie, że po zobaczeniu wielu skrótów, Piast zagrał naprawdę fajne spotkanie, lecz widoczne były wspomniane braki kadrowe.
Z trenerem Marcinem Broszem pracowałeś rok. Wiedza na temat szkoleniowca, sposób motywacji i odpraw pomoże w rozpracowaniu rywala?
- Wiem, jak pracuje trener Brosz, wiem jak motywuje zespół. Myślę, że gdzieś to wykorzystam, ale nie będzie to główny czynnik, który przysłuży się do ewentualnej wygranej nad Piastem.
Kto więc jest faworytem dzisiejszego starcia? Wzmocniona latem Nieciecza czy odmłodzony Piast?
- Faworyta w tym meczu trudno mi wyłonić. Liczę na wygraną mojego zespołu, oczywiście. Choć Piast to wcale nie jest słaby zespół, więc pewni zwycięstwa być nie możemy. To będzie dobre spotkanie, z miejmy nadzieje, wieloma emocjami.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Piast Gliwice
sobota, 17:00
sędziuje Erwin Paterek (Lublin)
- Jasne, że tak. Liczę na trzy punkty mojego zespołu, więc nie można powiedzieć, że sentymenty odegrają jakąś rolę. Swój pobyt w Gliwicach wspominam bardzo dobrze, tego nie da się uniknąć. Summa summarum, okres gry w barwach Piasta był OK.
Odszedłeś latem z Piasta. Jak oceniasz obecną drużynę z Gliwic?
- Jest to zespół nieobliczalny. Nie można powiedzieć, że walczą o utrzymanie, ani tego, że na pewno będą chcieć awansować. Określenie ich średniakiem ligowym też nie jest właściwie. Piast jest nie do przewidzenia. Myślę, że jeszcze sporo namiesza w tej lidze. Za kilka tygodni będzie można faktycznie ocenić, o co tak naprawdę gliwiczanie walczą w tym sezonie.
A ta porażka Piasta z Sandecją Nowy Sącz (0-4), nie zbije Niecieczy z tropu? Przecież po takiej wpadce rywala ogólna ocena jego możliwości może być bardzo mylna.
- Nie przywiązujemy wagi do tej porażki. "Piastunki" były znacznie osłabione personalnie, a to miało wymierny wpływ na wynik. Do nas przyjadą w lepszym zestawieniu kadrowym, co zwiastuje diametralnie inne spotkanie. Na pewno nie patrzymy na mecz z Sandecją, szczególnie, że po zobaczeniu wielu skrótów, Piast zagrał naprawdę fajne spotkanie, lecz widoczne były wspomniane braki kadrowe.
Z trenerem Marcinem Broszem pracowałeś rok. Wiedza na temat szkoleniowca, sposób motywacji i odpraw pomoże w rozpracowaniu rywala?
- Wiem, jak pracuje trener Brosz, wiem jak motywuje zespół. Myślę, że gdzieś to wykorzystam, ale nie będzie to główny czynnik, który przysłuży się do ewentualnej wygranej nad Piastem.
Kto więc jest faworytem dzisiejszego starcia? Wzmocniona latem Nieciecza czy odmłodzony Piast?
- Faworyta w tym meczu trudno mi wyłonić. Liczę na wygraną mojego zespołu, oczywiście. Choć Piast to wcale nie jest słaby zespół, więc pewni zwycięstwa być nie możemy. To będzie dobre spotkanie, z miejmy nadzieje, wieloma emocjami.

Termalica Bruk-Bet Nieciecza - Piast Gliwice
sobota, 17:00
sędziuje Erwin Paterek (Lublin)
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów