Jakub Arak - kolejny talent polskiej piłki?

14.10.2014
"Słabością polskiej piłki jest to, że jeżeli młody chłopak zacznie się wyróżniać ponad normę to mówimy o fenomenalnym talencie" - kilka słów Mirosława Smyły o zmorach polskiej piłki i swoim podopiecznym - Jakubie Araku.
www.zaglebie.eu
W ostatnich meczach II ligi prawdziwą furorę robi młody wychowanek Legii Warszawa wypożyczony do Zagłębia Sosnowiec. Jakub Arak, bo o nim mowa, strzela już od czterech meczów. Aktualnie ma na swoim koncie 7 bramek w II lidze i zajmuje drugie miejsce w klasyfikacji strzelców. Czy już teraz można mówić o narodzinach kolejnego talentu w polskiej piłce? - "Słabością polskiej piłki jest to, że jeżeli młody chłopak zacznie się wyróżniać ponad normę to mówimy o fenomenalnym talencie" - mówi trener Zagłębia, Mirosław Smyła - "Według mnie młody człowiek, a takim jest na pewno Jakub Arak, potrzebuje dłuższego okresu, stabilizacji formy. Nie wiemy czy on będzie strzelał jeszcze więcej bramek w drugiej rundzie czy tyle samo. A jeśli będzie strzelał mniej to już się nie nadaje? Nie. Ja się cieszę, że mam tak fajnego, młodego chłopaka, który nie dość, że strzela bramki to jest pokornym człowiekiem. Arak nie potrzebuje lodu na głowę żeby ochłonąć. Jest chłopakiem, który ma świadomość swoich słabości i mankamentów, nad którymi musi pracować. I to właśnie robi. Trenuje indywidualnie, aby poprawić swoje umiejętności. Widać, że naprawdę chce się rozwijać".

Trener Smyła jednocześnie kibicuje Arakowi i stara się uspokoić sytuację narastającą wokół jego podopiecznego. - "Ja trzymam kciuki za Kubę aby passa bramkowa trwała i żeby sam sobie udowadniał, że warto ciężko pracować i dalej się doskonalić, ale to nie jest tak, że po jednej udanej rundzie będą nie wiadomo jakie propozycje. To jest właśnie zmora polskiej piłki - można szybko wyjść na szczyt, ale równie śzybko można z niego zlecieć. Wydaje mi się, że spokój jest tutaj najważniejszy. Spokojnie nad tym chłopakiem. On wie czego chce, a my wiemy jak mu pomóc. Chcemy żeby się rozwijał i to jest dobra droga dla obu stron" - zakonczył szkoleniowiec sosnowiczan.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również