Jaka "choroba" wyniszcza Piasta Gliwice? Stałe fragmenty gry...

14.03.2010
Są najgorsi w lidze! Gliwiczanie stracili w tym sezonie aż 34 bramki. Nad grą obronną pracowali całą zimę, a efektów wciąż nie widać. - Głównym problemem są stałe fragmenty gry - uważa Kamil Glik.
Rafał Kwapisz został pokonany tej wiosny pięć razy. Dwa uderzenia były cudnej urody, zaś dwa padły po rzutach rożnych. - I to jest nasz główny problem. Straciliśmy 34 bramki, zaś około 25 spośród nich po stałych fragmentach gry. Statystyka robi się tragiczna - wskazuje Glik, a jego zdanie podziela jeszcze bardziej doświadczony Sławomir Szary.  - To niedopuszczalne! Mamy wszystko rozpisane przez trenera, kto kogo ma kryć w takich sytuacjach. I co? Brakuje odpowiedzialności, konsekwencji - irytuje się.

Z Odrą ewidentnie zaspał Szymon Matuszek przy golu Marcina Dymkowskiego. - Nie wiem co dalej - przyznaje Maciej Michniewicz. - Musimy w 3-4 następnych meczach zdobyć przynajmniej dziewięć punktów - dodał. Zadanie niełatwe, ale realne. Piast zmierzy się u siebie z Polonią Bytom, Koroną Kielce i Polonią Warszawa, zaś na wyjeździe z Jagiellonią Białystok.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również