"Jak Zagłębie przyjeżdża na wyjazd, to nas się powinni bać"

25.04.2013
- Ten remis dla nas jest zdecydowanie stratą dwóch punktów. Z tego, co wiem przeciwnicy powygrywali, więc nam uciekli - kręcił głową Łukasz Matusiak, pomocnik Zagłębia Sosnowiec, po remisie z Bytovią.
- Trzeba powiedzieć, że Bytovia miała swoje sytuacje w pierwszej połowie, więc w sumie ten wynik jest na pewno sprawiedliwy, ale tak jak mówię - to dla nas strata dwóch punktów. W pierwszej połowie graliśmy strasznie bojaźliwie, przeciwnicy stwarzali sobie sytuacje, a po przerwie był zupełnie inny mecz - ocenił były piłkarz Polonii Bytom.

- To my stwarzaliśmy sobie więcej sytuacji. Szkoda tych spalonych. Można było wyjść z jedną kontrą, strzelić bramkę na 0-1 i wywieźć z Bytowa trzy punkty. Tak powinniśmy to zrobić. W drugiej połowie przeciwnik siadł fizycznie i to mieliśmy więcej z gry. W doliczonym czasie gry, Bytovia miałą stuprocentową sytuację, która wynikała z tego, że my poszliśmy do przodu na hurra. Trzeba pochwalić Dawida Kudłę za to, co zrobił. Widać, że to jest klasowy bramkarz - chwalił kolegę Matusiak.

Wywołany "do tablicy" Kudła nie przeceniał jednak swoich zasług. -  Remis dla nas jest stratą dwóch punktów, nawet mimo tego, że graliśmy na wyjeździe u wicelidera. Jak Zagłębie przyjeżdza na wyjazd, to nas się powinni bać, a nie my ich. Z przebiegu meczu myślę, że pierwszą połowę trochę przespaliśmy. W drugiej połowie mieliśmy swoje sytuacje, ale nic nie chciało wpaść. Ogólnie mecz był wyrównany. Nie jestem sam na boisku, bronimy wszyscy. Co do moich interwencji - najtrudniejsza była ta w końcówce meczu, bo trzeba zachować koncentrację do samego końca - podkreślił Kudła.
źródło: zaglebie.sosnowiec.pl

Przeczytaj również