Jak to nie wpadło do bramki? "Będzie śnić mi się po nocach!"
23.10.2010
- Kelemen bronił jak zaczarowany. Uderzałem nogą, głową… Nawet ochraniaczem! Nic nie pomagało. Albo na miejscu był właśnie bramkarz, albo jeden z jego obrońców. Przecież sytuacja, w której oddałem chyba ze trzy strzały w światło bramki, będzie śnić mi się po nocach! - kręcił głową Jarecki i dodał: - Duże brawa dla Davida Kobylika. Posłał on w pole karne Śląska naprawdę dobrą piłkę.
To nie była jedyna dobra szansa Polonii. W drugiej odsłonie meczu w rolę atakującego znów wcielił się Jarecki, ale i tym razem górą okazał się słowacki bramkarz Śląska. W interwencji bardzo pomógł mu słupek. - Wydaje mi się, że czysto uderzyłem. Piłka odbiła się komuś od pleców i… wpadła w ręce bramkarza, odbijając się jeszcze od słupka. Szkoda, że nie było nikogo, kto mógłby wtedy tylko dołożyć nogę - żałował.
- Ogromną pracę wykonali szkoleniowcy, którzy poświęcili wiele czasu na rozpracowanie rywala. O Śląsku wiedzieliśmy wszystko. Nie można jednak stwarzać dogodnych sytuacji tylko po stałych fragmentach gry. To zdecydowanie za mało, żeby wygrać. - przyznał Michal Hanek, obrońca Polonii.
Czy po dziesięciu seriach gier ligowych Słowak dostrzega faworyta… do spadku? - Nie ma drużyny, o której można teraz powiedzieć, że na pewno spadanie. Do końca o utrzymanie walczyć będą: Cracovia, Śląsk, Arka i Polonia - odpowiedział. A Lech? - Jeszcze awansuje na wyższe miejsca. Choć kto wie...
To nie była jedyna dobra szansa Polonii. W drugiej odsłonie meczu w rolę atakującego znów wcielił się Jarecki, ale i tym razem górą okazał się słowacki bramkarz Śląska. W interwencji bardzo pomógł mu słupek. - Wydaje mi się, że czysto uderzyłem. Piłka odbiła się komuś od pleców i… wpadła w ręce bramkarza, odbijając się jeszcze od słupka. Szkoda, że nie było nikogo, kto mógłby wtedy tylko dołożyć nogę - żałował.
- Ogromną pracę wykonali szkoleniowcy, którzy poświęcili wiele czasu na rozpracowanie rywala. O Śląsku wiedzieliśmy wszystko. Nie można jednak stwarzać dogodnych sytuacji tylko po stałych fragmentach gry. To zdecydowanie za mało, żeby wygrać. - przyznał Michal Hanek, obrońca Polonii.
Czy po dziesięciu seriach gier ligowych Słowak dostrzega faworyta… do spadku? - Nie ma drużyny, o której można teraz powiedzieć, że na pewno spadanie. Do końca o utrzymanie walczyć będą: Cracovia, Śląsk, Arka i Polonia - odpowiedział. A Lech? - Jeszcze awansuje na wyższe miejsca. Choć kto wie...
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów