Jak to działacze Polonii byli wściekli po sprzedaży Śrutwy do Ruchu...

09.04.2011
Kojarzony jest przede wszystkim z Ruchem Chorzów. Ale karierę zaczynał w Polonii Bytom. Dlatego dzisiejsze derby są szczególnym meczem dla Mariusza Śrutwy, byłego króla strzelców ekstraklasy.
Transfery Śrutwy do Chorzowa wywołał sporo emocji. - Gdy przechodziłem z Polonii do Ruchu, w rozliczeniu miało trafić trzech zawodników. Bytomscy działacze pomylili jednak... imiona. O ile dobrze pamiętam, chodziło o Grzegorza Kornasa, Jacka Chorzewskiego i Mirosława Bąka. Właśnie o tego ostatniego powstało całe zamieszanie, bo nie on tak jak myślano, a Krzysztof Bąk poszedł do Bytomia - wspomina z uśmiechem.

- Słyszałem, że z nerwów latały butelki wody mineralnej po bytomskich gabinetach. Oddano bowiem napastnika, który w pierwszym już meczu przeciwko byłemu klubowi zdobywał bramki, za innego zawodnika niż zakładano - dodaje. Bo już w debiucie w niebieskich barwach Śrutwa strzelił Polonii dwa gole. W ostatnim swoim meczu w chorzowskich barwach też trafił do bytomskiej bramki.

- Można powiedzieć, że mecze przeciwko Polonii spięły niejako klamrą moją karierę w Ruchu - podsumowuje Śrutwa.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również