Jak sytuację, po której bramkę strzelił Ljuboja ocenił trener Legii?

27.04.2013
- Wiedzieliśmy, że gramy z drużyną, która jest w czołówce i gra o europejskie puchary, ale przecież to beniaminek i potencjał był po naszej stronie. Widzieliśmy to w drugiej połowie - powiedział Jan Urban.
- Nie weszliśmy zbyt dobrze w spotkanie, stąd słaba i nijaka pierwsza połowa. Nie byliśmy w stanie stworzyć zagrożenia. Piast miał jedną bardzo dobrą okazję, ale dobrze obronił Duszan Kuciak - powiedział o pierwszej części gry trener Jan Urban. - Postawiliśmy wszystko na jedną kartę, ale nie udało się strzelić gola - krótko skomentował to, co działo się po przerwie trener Legii.

- Nie układała nam się pierwsza połowa, brakowało płynności. Musieliśmy sobie porozmawiać w szatni. Wiedzieliśmy, że gramy z drużyną, która jest w czołówce i gra o europejskie puchary, ale przecież to beniaminek i potencjał był po naszej stronie. Widzieliśmy to w drugiej połowie - powiedział szkoleniowiec lidera ekstraklasy.

W drugiej połowie piłkę do siatki skierował Danijel Ljuboja, jednak sędzia nie uznał trafienia. - Nie miałem okazji widzieć jej w telewizji. Wydawało mi się, że bramkarz nie widział "Ljubo" i puścił piłkę na murawę, napastnik zabrał ją i strzelił. Jeśli ją podrzucił, to nie wolno w ten sposób zagrywać. Musiałbym to zobaczyć. Dużym sprytem wykazał się Danijel - skomentował sytuację Urban.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również