Jagiellonia - Piast. Podstemplować mistrzostwo (jesieni)

06.11.2015
Lider jedzie na Podlasie zakończyć rundę jesienną rozgrywek Ekstraklasy „z tarczą”. Co to może oznaczać dla dzielnie walczącej o każdy punkt Jagiellonii? Ciężką przeprawę oraz tak naprawdę jedynie niewielkie szanse na zwycięstwo. A może są wśród nas tacy, którzy wierzą w nagłe przebudzenie teamu Michała Probierza?
Rafał Rusek/pressfocus.pl
Co ciekawego?

- Niezależnie od wyniku sobotniej konfrontacji Piast jest już mistrzem jesieni. Jakże miło byłoby jednak potwierdzić ligową supremację wygraną na trudnym podlaskim terenie.

- „Jaga” to aktualnie najgorsza defensywa Ekstraklasy. Białostocczanie dali sobie wbić w 14 meczach aż 25 bramek.

- Z jednej strony Konstantin Vassiljev, a z drugiej Kamil Vacek. O wielu podtekstach pojedynku dwóch rozgrywających pisaliśmy  w TYM miejscu. Kto będzie ostatecznie górą w tej pasjonującej konfrontacji?

- Wliczając mecz z Zagłębiem Lubin w Pucharze Polski gospodarze nie wygrali od sześciu spotkań, czyli dokładnie od 20 września, kiedy pokonali przed własną publicznością Lecha 1-0.

Na kogo zwrócić uwagę?

Karol Świderski (Jagiellonia): Trener Probierz postawił na 18-latka przed tygodniem w Bielsku, a ten odwdzięczył mu się golem dającym remis z Podbeskidziem. Nie wiadomo czy i tym razem szkoleniowiec „Jagi” da szansę gry od pierwszej minuty młodemu napastnikowi, jeśli jednak tak zrobi, defensywa Piasta musi zwrócić szczególną uwagę na tego ruchliwego oraz głodnego gry piłkarza.

Josip Bariszić (Piast): Bramkostrzelny w sezonie 2014/15 Chorwat zawodził w nowych barwach od początku tego sezonu. W końcu jednak były gracz Zawiszy się odblokował, dwa razy ukłuł w meczu z Zagłębiem Lubin i teraz nic tylko patrzeć jak zabierze się za skuteczny pościg śladami Martina Neszpora.

Ostatni raz

„Jaga” kończyła tamten sezon w grupie mistrzowskiej, ba (!) na podium Ekstraklasy, Piast tymczasem do końca drżał o ligowy byt. Z tego powodu oba zespoły spotkały się już dość dawno temu – 15 kwietnia białostocczanie wygrali z „Piastunkami” u siebie 2-1, po bramkach Łukasza Tymińskiego oraz Tarasa Romańczuka. Honorowe trafienie dla gości zaliczył Paweł Moskwik.

Nieobecni goście

Najpoważniejszym i najpewniejszym osłabieniem ekipy lidera rozgrywek będzie brak jednego ze środkowych obrońców – Urosza Koruna. Słoweniec pauzuje za kartki, możliwe jest jednak również, że nie zagra jego rodak – Sasza Żivec. Ten drugi wciąż nie jest w pełni sił i nie wiadomo czy dojdzie do siebie przed rozpoczęciem sobotniej potyczki.

Przypuszczalny skład

Piast: Szmatuła – Pietrowski, Osyra, Hebert – Mokwa, Murawski, Vacek, Badia, Mraz – Bariszić, Neszpor.
źródło: SportSlaski.pl
autor: Miłosz Karski

Przeczytaj również