Jagiellonia - Piast 0-2. Gliwice dumne ze swoich piłkarzy!
22.09.2012
Bohater
Tomasz Podgórski. Kapitan Piasta zdobył dziś pięknego gola, który dał drużynie z Gliwic prowadzenie! Będąc 20 metrów od bramki Jagiellonii, bez namysłu uderzył. Przymierzył tak dokładnie, że bramkarz gospodarzy był bez szans. - Powinniśmy w drugiej połowie szukać drugiej bramki - powiedział Podgórski i... okazało się, że nie rzucał słów na wiatr.
Antybohater
Euzebiusz Smolarek. Były reprezentant Polski wrócił na boiska T-mobile ekstraklasy w fatalnym stylu. Nie dość, że niewiele wniósł do gry Jagiellonii, to w doliczonym czasie gry został ukarany czerwoną kartką. Za co? Za uderzenie w twarz jednego z zawodników Piasta.
Co ciekawego
- Mecz rozpoczął się bardzo obiecująco, bo już w pierwszej minucie spotkania Tarnowski urwał się obrońcom Piasta i stanął przed szansą zdobycia gola. Dobrze interweniował Trela.
- Gliwiczanie odpowiedzieli za sprawą Kędziory. Najpierw dostał prostopadłe podanie i próbował lobować bramkarza - nieskutecznie. Dwie minuty później posłał piłkę do siatki, lecz sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej.
- Kędziora był bardzo aktywny, ale na listę strzelców się nie wpisał. Zaliczył za to asystę przy drugiej bramce Piasta. To on wyłożył piłkę Zganiaczowi, a ten podwyższył rezultat.
- Goście mogli pokusić się i o trzecie trafienie! I znów podawał Kędziora. Zaliczyłby drugą asystę, gdyby Cicman nie skiksował w bardzo dobrej sytuacji.
- Jagiellonia atakowała, ale najgroźniej było, kiedy... pechowo interweniował Oleksy. Piłka po odbiciu się od obrońcy Piasta o milimetry minęła bramkę zespołu z Gliwic.
- W końcowym fragmencie spotkania przytomność stracił Dariusz Trela. Bramkarz Piasta został zniesiony z boiska na noszach. Do wejścia na plac gry był już przygotowany Jakub Szmatuła, ale ostatecznie Trela doszedł do siebie.
Tomasz Podgórski. Kapitan Piasta zdobył dziś pięknego gola, który dał drużynie z Gliwic prowadzenie! Będąc 20 metrów od bramki Jagiellonii, bez namysłu uderzył. Przymierzył tak dokładnie, że bramkarz gospodarzy był bez szans. - Powinniśmy w drugiej połowie szukać drugiej bramki - powiedział Podgórski i... okazało się, że nie rzucał słów na wiatr.
Antybohater
Euzebiusz Smolarek. Były reprezentant Polski wrócił na boiska T-mobile ekstraklasy w fatalnym stylu. Nie dość, że niewiele wniósł do gry Jagiellonii, to w doliczonym czasie gry został ukarany czerwoną kartką. Za co? Za uderzenie w twarz jednego z zawodników Piasta.
Co ciekawego
- Mecz rozpoczął się bardzo obiecująco, bo już w pierwszej minucie spotkania Tarnowski urwał się obrońcom Piasta i stanął przed szansą zdobycia gola. Dobrze interweniował Trela.
- Gliwiczanie odpowiedzieli za sprawą Kędziory. Najpierw dostał prostopadłe podanie i próbował lobować bramkarza - nieskutecznie. Dwie minuty później posłał piłkę do siatki, lecz sędzia liniowy dopatrzył się pozycji spalonej.
- Kędziora był bardzo aktywny, ale na listę strzelców się nie wpisał. Zaliczył za to asystę przy drugiej bramce Piasta. To on wyłożył piłkę Zganiaczowi, a ten podwyższył rezultat.
- Goście mogli pokusić się i o trzecie trafienie! I znów podawał Kędziora. Zaliczyłby drugą asystę, gdyby Cicman nie skiksował w bardzo dobrej sytuacji.
- Jagiellonia atakowała, ale najgroźniej było, kiedy... pechowo interweniował Oleksy. Piłka po odbiciu się od obrońcy Piasta o milimetry minęła bramkę zespołu z Gliwic.
- W końcowym fragmencie spotkania przytomność stracił Dariusz Trela. Bramkarz Piasta został zniesiony z boiska na noszach. Do wejścia na plac gry był już przygotowany Jakub Szmatuła, ale ostatecznie Trela doszedł do siebie.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów