"Jaga" dobrze mu się kojarzy

20.09.2009
- Mimo wielkiej tragedii w Rudzie Śląskiej, uważam, że kolejka nie powinna być przełożona - przyznaje Kamil Wilczek, pomocnik Piasta, który w walce o ligowe punkty zmierzy się z Jagiellonią.
Równe pół roku temu - 20 marca - podczas ostatniej konfrontacji obu zespołów, Piast zremisował z Jagiellonią 1-1. Spotkanie było wyjątkowe dla pomocnika gliwiczan, Kamila WIlczka. - Dobrze pamiętam ten dzień z tego powodu, że udało mi się zdobyć pierwszą bramkę w ekstraklasie - wspomina pomocnik "Piastunek". - Można powiedzieć, że "Jaga" dobrze mi się kojarzy. Mam nadzieję, że po kolejnym meczu będzie podobnie - śmieje się Wilczek.

Po sromotnej porażce w Bytomiu w poprzedniej kolejce, niektóre media nie zostawiły na piłkarzach Dariusza Fornalaka przysłowiowej suchej nitki. - Jednak nie musimy się nikomu tłumaczyć i niczego udowadniać. Mamy robić swoje, a jednocześnie nie możemy przejmować się tym, co sądzą o nas media. Bardzo ciężko pracowaliśmy w minionym tygodniu i liczę, że efekty będą widoczne już w niedzielę - zaznacza 21-latek.

Jeszcze wczoraj nie wiadomo było, czy spotkanie w ogóle dojdzie do skutku. Tymczasem żałoba narodowa będzie wprowadzona od poniedziałku... - I myślę, że dobrze się stało. Mimo wielkiej tragedii w Rudzie Śląskiej, uważam, że kolejka nie powinna być przełożona. Mój ojciec także jest górnikiem, dlatego zdaję sobie sprawę z tego, co czują i jak bardzo przeżywają ludzie, którzy w jakikolwiek sposób ucierpieli w związku z piątkowym wypadkiem - dodaje Kamil Wilczek.


Piast Gliwice - Jagiellonia Białystok
niedziela, godzina 14:45
sędziuje Marcin Szulc (Warszawa)

Przypuszczalne składy

Piast: Szmatuła - Michniewicz, Glik, Kowalski, Szary - Smektała, Gamla, Muszalik, Pietroń - Wilczek - Olszar.

Jagiellonia: Gikiewicz - Lewczuk, Skerla, Stano, Król - Grosicki, Zawistowski, Hermes, Bruno - Jezierski, Frankowski.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również