Jacek Zieliński: W czwartek musimy umrzeć na boisku

29.05.2013
Na dwie kolejki przed końcem sezonu ekstraklasy Ruch Chorzów znajduje się w trudnej sytuacji, ale wciąż wszystko jest w nogach i głowach piłkarzy "Niebieskich". Muszą "tylko" zapunktować, a najlepiej wygrać z Legią.
Podopieczni Jana Urbana zapewnili już sobie mistrzowski tytuł, więc aż tak bardzo może im nie zależeć na wygranej w Chorzowie. To ułatwia zadanie podopiecznym Jacka Zielińskiego? - Są różne szkoły w tej kwestii. Ja natomiast nie uważam, że stres, stres narastający, o jakim możemy mówić w naszym przypadku, jest czymś deprymującym, dezorganizującym. Raczej powinien wywołać mobilizację, podnieść adrenalinę -mówi trener Ruchu.

Czego brakowało "Niebieskim" w ostatnich, nieudanych meczach? - Nie można było się doczepić do zaangażowania, ambicji, cech motorycznych drużyny, natomiast właśnie do braku wyrachowania, mądrości w grze - podkreśla Zieliński.

- W czwartek w meczu z nowym mistrzem Polski musimy umrzeć na boisku - puentuje trener.
źródło: Sport

Przeczytaj również