Jacek Zieliński: Ruch to nie zespół, który powinien walczyć o mistrzostwo

01.06.2013
- Patrzyliśmy w tym sezonie na Ruch przez pryzmat wywalczonego w ubiegłym sezonie wicemistrzostwa Polski, ale tamten wynik był ponad stan posiadania - mówi Jacek Zieliński, trener Ruchu Chorzów.
Po golu Euzebiusza Smolarka w Bełchatowie, Ruch Chorzów jest już pewny utrzymania w lidze. Ale nastroje są dalekie od znakomitych. - To żenujące, że wicemistrz Polski musi się cieszyć z utrzymania w takich okolicznościach. Ale taka jest prawda - stwierdził jeden z "Niebieskich". Trener Zieliński twierdzi, że radość będzie, ale jeszcze nie teraz. - Utrzymanie w sensie regulaminowym już mamy, ale walczymy o coś więcej. Jeszcze nie osiągnęliśmy celu minimum, bo ten zakłada zajęcie w tabeli co najmniej trzeciego miejsca od końca. Dlatego na radość i większy spokój przyjdzie jeszcze czas. Na razie skupiamy się na ostatnim meczu z Jagiellonią. Chcemy ten sezon zakończyć mocnym akcentem, czyli zwycięstwem. Dlatego w sobotę do Białegostoku jedziemy w najsilniejszym składzie - podkreślił w rozmowie z dziennikiem "Sport".

Nie sposób jednak nie zadać pytania, co będzie się działo w Chorzowie dalej. - Na analizy przyjdzie czas za kilka dni. Usiądziemy wtedy z Dariuszem Smagorowiczem i Mirosławem Mosórem i zadecydujemy co dalej - zaznaczył Zieliński. Sam zaczął jednak podsumowywać sezon...

- Patrzyliśmy w tym sezonie na Ruch przez pryzmat wywalczonego w ubiegłym sezonie wicemistrzostwa Polski, ale tamten wynik był ponad stan posiadania. Trzeba sobie to jasno powiedzieć. Jak się okazało, Ruch to nie jest zespół, który powinien walczyć o mistrzostwo kraju czy o europejskie puchary. To przykre, ale życie nas zweryfikowało. Po sezonie zabierzemy się do budowy drużyny, która sprosta oczekiwaniom kibiców, działaczy, nas samych. Nie będzie to jednak takie proste. Obawiam się wręcz, że w tym kształcie organizacyjno-finansowym klubu nie będziemy mogli sięgać po sprawdzonych, znanych, ogranych w lidze zawodników - zakończył trener "Niebieskich".
źródło: Sport

Przeczytaj również