Jacek Zieliński po remisie w Krakowie: Mam mieszane uczucia
24.05.2013
- Mam mieszane uczucia. Jeden punkt na wyjeździe, na Wiśle. Kiedyś by się człowiek cieszył i brałoby się to z pocałowaniem ręki. Jest jednak uczucie niedosytu. Maciej Jankowski miał piłkę meczową na nodze. Ale mieć, to jeszcze nie jest w siatce. Jak zagramy z takim zaangażowaniem w meczu z Legią, to nie powinno być źle. Przyjmujemy ten punkt z szacunkiem i walczymy dalej - opowiedział trener Ruchu, Jacek Zieliński.
- Bardzo źle zaczęliśmy, rzut karny na własne życzenie. Zadecydowało niezdecydowanie Arka i faul Osmana. To było dla nas jak strzał obuchem. Pierwsze 20. minut bardzo słabe, bez koncentracji. Dopiero remis dał nam szanse gry piłką. Patryk Małecki dobrze wszedł w drugą połowę, ale brakowało wykończenia. Wynik mógł być inny, ale plus taki, że pop przerwie się obudził - przedstawił swój punkt widzenia Tomasz Kulawik, szkoleniowiec "Białej Gwiazdy", który w dzisiejszym spotkaniu dał odpocząć Pawłowi Stolarskiemu.
- Zagrał cztery mecze na wysokich obrotach. Zastanawialiśmy się, kiedy będzie wpadka, bo to młody organizm i młoda głowa. We Wrocławiu miał kryzys. Teraz wyjeżdża na kadrę i tam ma szansę się odbudować -
Przy obu bramkach udział miał Osman Chavez, który najpierw sprokurował rzut karny, a później doprowadził do wyrównania. - Osman obudził się dopiero po bramce. Zrobił karnego - brzydko powiem - w swoim stylu. Dopiero później uratował kilka sytuacji. Po golu zaczął grać normalnie. To, co potrafi - pochwalił Kulawik.
- Bardzo źle zaczęliśmy, rzut karny na własne życzenie. Zadecydowało niezdecydowanie Arka i faul Osmana. To było dla nas jak strzał obuchem. Pierwsze 20. minut bardzo słabe, bez koncentracji. Dopiero remis dał nam szanse gry piłką. Patryk Małecki dobrze wszedł w drugą połowę, ale brakowało wykończenia. Wynik mógł być inny, ale plus taki, że pop przerwie się obudził - przedstawił swój punkt widzenia Tomasz Kulawik, szkoleniowiec "Białej Gwiazdy", który w dzisiejszym spotkaniu dał odpocząć Pawłowi Stolarskiemu.
- Zagrał cztery mecze na wysokich obrotach. Zastanawialiśmy się, kiedy będzie wpadka, bo to młody organizm i młoda głowa. We Wrocławiu miał kryzys. Teraz wyjeżdża na kadrę i tam ma szansę się odbudować -
Przy obu bramkach udział miał Osman Chavez, który najpierw sprokurował rzut karny, a później doprowadził do wyrównania. - Osman obudził się dopiero po bramce. Zrobił karnego - brzydko powiem - w swoim stylu. Dopiero później uratował kilka sytuacji. Po golu zaczął grać normalnie. To, co potrafi - pochwalił Kulawik.
Polecane
Ekstraklasa