- Jestem dziś w podobnej sytuacji do tej, w której wczoraj był Tomek Hajto. Zostaliśmy "rozstrzelani" - kręcił głową niepocieszony Jacek Zieliński. Trener Ruchu podkreślał jednak, że nie załamuje rąk.
Jacek Zieliński: Lech nas "rozstrzelał". To była sromotna porażka
24.02.2013
- Jestem dziś w podobnej sytuacji do tej, w której wczoraj był Tomek Hajto. Zostaliśmy "rozstrzelani". Lech wykorzystał swój potencjał. My wiedzieliśmy, że jeśli się otworzymy, to będziemy mieli problem... - kręcił głową Jacek Zieliński. - Zostaliśmy zdeklasowani. Otrzymaliśmy lekcję futbolu - dodał trener.
Trener podkreślił jednak, że ta porażka nie wpędzi go w depresję. - Zdaję sobie sprawę, iż była to sromotna klęska, ale nie załamuję rąk. Momentami nasza gra nie wyglądała tak źle, jak wskazuje wynik. Mieliśmy w końcu kilka swoich sytuacji... - przypomniał Jacek Zieliński.
Na koniec zawodnik wypowiedział się na temat sytuacji w drużynie dotyczącej środkowych obrońców "Niebieskich". - Na dziś zdrowych mamy trzech obrońców - tych, którzy dziś wystąpili. Sadlok nie zaczął jeszcze trenować, Szyndrowski nie przepracował nawet jednego mikrocyklu z drużyną, a Straka prawdopodobnie wróci do nas dopiero w maju - wytłumaczył trener.
Szkoleniowiec odpowiedział również na pytanie dziennikarzy o ocenę debiutu w ekstraklasie Martina Konczkowskiego. - Choć trudno jest szukać pozytywów w takim meczu... jestem zadowolony z jego postawy. Był jednym z najjaśniejszych punktów mojej drużyny - stwierdził Zieliński.
Trener podkreślił jednak, że ta porażka nie wpędzi go w depresję. - Zdaję sobie sprawę, iż była to sromotna klęska, ale nie załamuję rąk. Momentami nasza gra nie wyglądała tak źle, jak wskazuje wynik. Mieliśmy w końcu kilka swoich sytuacji... - przypomniał Jacek Zieliński.
Na koniec zawodnik wypowiedział się na temat sytuacji w drużynie dotyczącej środkowych obrońców "Niebieskich". - Na dziś zdrowych mamy trzech obrońców - tych, którzy dziś wystąpili. Sadlok nie zaczął jeszcze trenować, Szyndrowski nie przepracował nawet jednego mikrocyklu z drużyną, a Straka prawdopodobnie wróci do nas dopiero w maju - wytłumaczył trener.
Szkoleniowiec odpowiedział również na pytanie dziennikarzy o ocenę debiutu w ekstraklasie Martina Konczkowskiego. - Choć trudno jest szukać pozytywów w takim meczu... jestem zadowolony z jego postawy. Był jednym z najjaśniejszych punktów mojej drużyny - stwierdził Zieliński.
Polecane
Ekstraklasa