Jacek Zieliński: Kolejna porażka na własne życzenie

19.11.2012
Trener Ruchu zapowiadał przed wyjazdem do Szczecina, że zespół jedzie tam odzyskać to, co stracił u siebie z Lechią. Piłkarze nie wcielili jednak słów trenera w czyn.

- Kolejna porażka na własne życzenie. Patrząc na przebieg gry, a przynajmniej na niektóre fragmenty, nic nie zapowiadało na to, że ten mecz przegramy - uważa szkoleniowiec zespołu z Cichej.

Piłkarze Ruchu stracili tylko jedną bramkę, ale nawet na nią nie potrafili odpowiedzieć gospodarzom. - Tak to jest - popełnia się błąd, mało się ma atutów w ofensywie i nie ma punktów. Nie chcę tłumaczyć tego, że jesteśmy w ciężkiej sytuacji kadrowej, bo wyszliśmy jedenastu na jedenastu i tak to wyglądało. Szkoda, bo mieliśmy inne plany i marzenia przed tym meczem. Życie i boisko wszystko zweryfikowało. Czeka nas długa, smutna podróż do Chorzowa - dodał Jacek Zieliński.

Prowadzący Pogoń Artur Skowronek, znów mógł się cieszyć ze zdobycia trzech punktów. - Cieszę się z tej konsekwencji, dzięki której zachowaliśmy czyste konto z tyłu. Gra obronna wyglądała na tyle dobrze pod względem determinacji i dyscypliny taktycznej, że Ruch był groźny tylko przy stałych fragmentach gry - podkreślił były trener Ruchu Radzionków.

- W drugiej połowie trener Ruchu rzucił do gry wszystkie siły ofensywne, które miał na ławce i było nam ciężej. Gra naszych piłkarzy pozwoliła nam jednak na zdobycie trzech punktów. To zwycięstwo chciałbym zadedykować mojej żonie, która ma urodziny - zakończył opiekun "Portowców"

źródło: SportSlaski.pl/niebiescy.pl

Przeczytaj również