Jacek Trzeciak: Polonii potrzebny jest środkowy pomocnik

30.12.2010
Za kilka dni drużyna z Bytomia wznowi treningi. Jacek Trzeciak ostatnie dni urlopu wykorzystuje szusując na nartach w polskich Tatrach. Potem dowie się, jaką będzie pełnił rolę w Polonii.
Jurij Szatałow włączył Trzeciaka do sztabu szkoleniowego. Jego funkcja nie została jednak konkretnie nazwana. Ba! Bardzo elastyczny był zakres obowiązków Trzeciaka. Podobnie było, kiedy drużynę przejął Jan Urban. A jak będzie teraz, kiedy trenerem jest Robert Góralczyk? - Jesteśmy umówieni po Nowym Roku. Polonia rozpoczyna 5 stycznia przygotowania do rundy wiosennej, więc myślę, że tego dnia będę o wiele mądrzejszy - mówi Trzeciak.

Wtedy powinny też zapaść pierwsze decyzje odnośnie kształtu kadry w rundzie wiosennej. Polonia powinna się wzmocnić. Kogo potrzebuje w pierwszej kolejności? - Moim zdaniem środkowego pomocnika, ponieważ Szymon Sawala i David Kobylik nie mieli konkurenta, więc nie była na nich wywierana żadna presja. A tylko ona jest gwarantem podnoszenia poziomu - uważa "Trzeci", który póki co stara się jeszcze nie koncentrować na piłce. Wypoczywa na nartach.

Dziennikarz "Sportu" zapytał Trzeciaka, czy był lepszym piłkarzem czy jest narciarzem? - Nie ma żadnego problemu ze wskazaniem dyscypliny - w jednej i drugiej byłem kaleką. Narty są dla mnie rozrywką i wypoczynkiem, nigdy nie były i nie będą sposobem na zarabianie pieniędzy - podkreśla z uśmiechem jego rozmówca.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również