Jacek Trzeciak: Nie pamiętam takiej serii w naszym wykonaniu

08.05.2013
Polonia Bytom przedłużyła passę meczów bez porażki i w środowe popołudnie zgarnęła całą pulę w potyczce z rewelacyjnie spisującym się w rundzie wiosennej Dolcanem Ząbki.
- Cieszę się z wyniku, ale też ze stylu, w jakim go osiągnęliśmy. Dominowaliśmy w każdej minucie pierwszej połowy i prowadziliśmy w pełni zasłużenie. Po przerwie coś nas uspokoiło. Zbyt pochopnie cofnęliśmy się do tyłu i oddaliśmy inicjatywę Dolcanowi, co zaowocowało bramką kontaktową. Musiałem zareagować i dokonać zmian, które przywróciły w naszej grze równowagę - mówi Jacek Trzeciak, trener bytomian.

Szkoleniowiec Polonii nie był przekonany, jak jego drużyna zniesie trudy rozgrywania meczów co trzy dni. - Mam bardzo ograniczone pole manewru przy zestawianiu kadry meczowej i bałem się jak chłopcy zniosą obciążenia związane z grą w takiej częstotliwości. Udowodnili jednak, że są wytrzymali, a w końcówce stać ich było jeszcze na sprint, co zrobiło na mnie bardzo duże wrażenie - przyznaje opiekun niebiesko-czerwonych.

Dla bytomskiej drużyny był to trzeci z rzędu mecz, w którym punktowała. - Zdobyliśmy pięć punktów w trzech meczach. Mam nadzieję, że w weekend trzy punkty za mecz z ŁKS-em Łódź nam dopiszą, bo w ostatnich takich sytuacjach, to różnie z nami bywało. Jeśli jednak trafią one na nasze konto, to serii, w której w czterech meczach zdobyliśmy osiem punktów, to ja nie pamiętam - uśmiecha się Trzeciak.

- To zwycięstwo ma dla nas bardzo dużą wartość. Graliśmy z najlepszą drużyną tej rundy, która nie wygrywała meczów fartem, ale wszystko było efektem odpowiedniego ustawienia drużyny i taktyki układanej na każde spotkanie. W ostatnich meczach notują dołek formy, ale myślę, że niebawem wrócą do dyspozycji, jaką prezentowali na początku rundy wiosennej - puentuje trener drużyny z Olimpijskiej.
autor: Marcin Ziach

Przeczytaj również