Jacek Trzeciak: Nasze kontry były niewiarygodne
17.09.2012
- Okocimski wyrównał w momencie, w którym nie powinno się to było zdarzyć. Popełniliśmy jednak kilka błędów, przez co straciliśmy gola. W trakcie całego spotkania prezentowaliśmy się dobrze, opanowaliśmy środek pola i realizowaliśmy to, co sobie założyliśmy. Nasze kontry - czasami pięciu na jednego - były niewiarygodne. Ale co na treningach wydaje się dopracowane, w czasie meczu szwankuje - mówi Trzeciak.
Krzysztof Łętocha, trener beniaminka, przyznaje, że obawiał się Polonii. - Przestrzegałem zawodników, że to rywal, który krzepnie z meczu na mecz i ma ciekawych piłkarzy. Polonia lepiej od nas weszła w mecz, lecz nie zawsze zespół bardziej kreatywny ma z tego pożytek. W końcówce, nie mając nic do stracenia, zagrałem trzema obrońcami. Chciałem doprowadzić do remisu i to się udało - kończy.
Krzysztof Łętocha, trener beniaminka, przyznaje, że obawiał się Polonii. - Przestrzegałem zawodników, że to rywal, który krzepnie z meczu na mecz i ma ciekawych piłkarzy. Polonia lepiej od nas weszła w mecz, lecz nie zawsze zespół bardziej kreatywny ma z tego pożytek. W końcówce, nie mając nic do stracenia, zagrałem trzema obrońcami. Chciałem doprowadzić do remisu i to się udało - kończy.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku