Jacek Trzeciak: Mogliby zostać kasjerami w Biedronce
07.05.2013
W dzisiejszym "Fakcie" znajdujemy reportaż o agonii Polonii Bytom. Jeszcze niedawno ten klub był najlepszy na Śląsku. Dziś wygląda, jakby nie miał żadnych perspektyw. Czy do tego stanu rzeczy przyzwyczaił się trener Jacek Trzeciak? - Nie można się przyzwyczajać. Powtarzam cały czas moim piłkarzom, że porażka ma być dla nich powodem tygodniowej żałoby, a nie czymś naturalnym - podkreśla.
Polonia jest jednym z nielicznych klubów I ligowych, od gry w którym, piłkarzom bardziej opłacałoby się np. pracować na kasie w supermarkecie. - Oczywiście, że mogliby zostać kasjerami w Biedronce i zarabiać trochę większe pieniądze, ale oni tego nie chcą. Wie pan dlaczego? Bo wtedy nigdy nie mogliby grać w piłkę, a to jest ich miłość - dodaje Trzeciak.
- Chciałbym, żeby tutaj na Polonii zapanowała normalność. Przez normalność rozumiem to, że te i tak małe pieniążki trafiają do moich piłkarzy na czas - nie ukrywa szkoleniowiec. On zresztą jest głównym powodem, dla którego piłkarze przychodzą do Polonii. - Tak, skusił nas trener Trzeciak. To jedyna pozytywna osoba w tym klubie - mówią zgodnie.
Polonia jest jednym z nielicznych klubów I ligowych, od gry w którym, piłkarzom bardziej opłacałoby się np. pracować na kasie w supermarkecie. - Oczywiście, że mogliby zostać kasjerami w Biedronce i zarabiać trochę większe pieniądze, ale oni tego nie chcą. Wie pan dlaczego? Bo wtedy nigdy nie mogliby grać w piłkę, a to jest ich miłość - dodaje Trzeciak.
- Chciałbym, żeby tutaj na Polonii zapanowała normalność. Przez normalność rozumiem to, że te i tak małe pieniążki trafiają do moich piłkarzy na czas - nie ukrywa szkoleniowiec. On zresztą jest głównym powodem, dla którego piłkarze przychodzą do Polonii. - Tak, skusił nas trener Trzeciak. To jedyna pozytywna osoba w tym klubie - mówią zgodnie.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku