Jacek Trzeciak: Chcieliśmy sprawić niespodziankę w jaskini lwa
18.11.2012
... cóż z tego, skoro bytomianie przegrali spotkanie 1-3. - Przyjechaliśmy do jaskini lwa i nie ukrywam tego, że chcieliśmy sprawić niespodziankę. Tak jak w poprzednich meczach sytuacja się powtarza, że mamy dziesięć minut, w których nie potrafimy zareagować i przegrywamy spotkanie. To nie był taki pierwszy nasz pojedynek, bo we wcześniejszych starciach było bardzo podobnie. Próbujemy grać piłką, momentami nieźle to wychodzi. Może nie stwarzamy sobie wielu klarownych sytuacji, ale trzymamy tą piłkę i ta gra, w tak młodym składzie, wygląda przyzwoicie - powiedział po meczu w Bydgoszczy Jacek Trzeciak.
- W pierwszej połowie Polonia była bardzo dobrze zorganizowana. Rywale umiejętnie przesuwali się i tym samym skracali pole gry. W związku z tym mieliśmy mało miejsca, żeby otworzyć akcję ofensywną, ale z biegiem czasu musieliśmy się cofnąć i zrobić więcej miejsca na boisku, co spowodowało częstsze akcje pod bramką przeciwnika. Na pewno cieszy to, że zdobywamy trzy punkty, ale jeśli na gorąco podsumować rundę jesienną, to nie jesteśmy zadowoleni z naszych rezultatów i będziemy zmuszeni zrobić korekty w swojej grze, lepiej przygotować się do rundy wiosennej i atakować pierwsze lub drugie miejsce - ocenił mecz Jurij Szatałow, trener Zawiszy i były opiekun Polonii.
- W pierwszej połowie Polonia była bardzo dobrze zorganizowana. Rywale umiejętnie przesuwali się i tym samym skracali pole gry. W związku z tym mieliśmy mało miejsca, żeby otworzyć akcję ofensywną, ale z biegiem czasu musieliśmy się cofnąć i zrobić więcej miejsca na boisku, co spowodowało częstsze akcje pod bramką przeciwnika. Na pewno cieszy to, że zdobywamy trzy punkty, ale jeśli na gorąco podsumować rundę jesienną, to nie jesteśmy zadowoleni z naszych rezultatów i będziemy zmuszeni zrobić korekty w swojej grze, lepiej przygotować się do rundy wiosennej i atakować pierwsze lub drugie miejsce - ocenił mecz Jurij Szatałow, trener Zawiszy i były opiekun Polonii.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku