Jacek Gorczyca: Z "Kaszą" dzieliliśmy sporo pięknych momentów
06.08.2010
Kibic z Górnego Śląska to kibic oddany swojemu klubowi, ale też i wymagający. Na jego szacunek zasłużyć sobie niełatwo. Ci dwaj - odpowiednio w Piaście Gliwice i GKS-ie Katowice - go mają. Jarosław Kaszowski i Jacek Gorczyca. Starzy, dobrzy znajomi...
Kiedy Gorczyca trafił do Piasta, razem wiedli prym w szatni. - Jacek ma niesamowity potencjał przywódczy, umie trzymać szatnię w ryzach. Robił to też w Gliwicach - mówi "Kasza". - Dzieliśmy sporo pięknych momentów. Przede wszystkim awans do ówczesnej II ligi. Ale trzymaliśmy się razem również w trudnych chwilach - dopowiada ten drugi. - Naprawdę miło to wspominam. Zresztą, jak cały pobyt w tym klubie. Atmosfera była bardzo dobra, a i organizacyjnie Piast prezentował odpowiedni poziom. Do dzisiaj śledzę to, co dzieje się na Okrzei. Chociaż czasu na to, żeby od czasu do czasu tam zawitać, nie starcza. No, ale mi nie starcza czasu nawet na to, żeby odwiedzić moje "osiedlowe" Szombierki Bytom - śmieje się doświadczony bramkarz.
Ich drogi rozeszły się w 2005 roku. Gorczyca na wiosnę miał co prawda bluzę z numerem 1, ale... - Dołączył do nas Krzysiek Kozik i przez rundę broniliśmy na zmianę. Byliśmy potem na obozie w Dzierżoniowie, kiedy trener Jacek Zieliński powiedział mi, że będzie stawiał na Krzyśka. Zapytał, czy godzę się na rolę rezerwowego. Raz, że ona mi nie odpowiadała, a dwa, że w tym samym czasie w Dzierżoniowie przebywała Odra Wodzisław, która akurat szukała bramkarza. Z obozu wracałem już z nią - opowiada. - Ale mimo gry u nas i w Odrze, tak naprawdę zadomowił się dopiero w GKS-ie. Stał się jego wizytówką - podkreśla Kaszowski.
Wizytówką inauguracji tego sezonu był zaś Piast, który nie dał szans wspomnianej Odrze. GieKSa - mierząc się z Dolcanem Ząbki - zawiodła na całej linii. - Słyszałem że mieli powiązane nogi. Dzisiaj już tak nie będzie. Jesteśmy gotowi na poważną walkę na każdym centymetrze boiska, a nie tylko na puste slogany. Jestem przekonany o naszej wartości, ale nie będziemy "dmuchać balonika" i wskazywać na awans - zastrzega obrońca gliwiczan. Bardzo podobnie myślą zresztą na Bukowej. - A wpadka z Dolcanem? Przecież nie będziemy się załamywać jednym niepowodzeniem. Głowy do góry panowie! - nawołuje Gorczyca.
Piast Gliwice - GKS Katowice
piątek, 19:00
sędziuje Daniel Kruczyński (Żywiec)
Przypuszczalne składy
Piast: Kozik - Kaszowski, Klepczyński, Buryan, Szary - Smektała, Zganiacz, Sielewski, Biskup - Iwan - Chałbiński.
GKS: Gorczyca - Sroka, Kowalczyk, Napierała, Niechciał - Goncerz, Hołota, Plewnia, Chwalibogowski - Piechcniak - Pitry.
Kiedy Gorczyca trafił do Piasta, razem wiedli prym w szatni. - Jacek ma niesamowity potencjał przywódczy, umie trzymać szatnię w ryzach. Robił to też w Gliwicach - mówi "Kasza". - Dzieliśmy sporo pięknych momentów. Przede wszystkim awans do ówczesnej II ligi. Ale trzymaliśmy się razem również w trudnych chwilach - dopowiada ten drugi. - Naprawdę miło to wspominam. Zresztą, jak cały pobyt w tym klubie. Atmosfera była bardzo dobra, a i organizacyjnie Piast prezentował odpowiedni poziom. Do dzisiaj śledzę to, co dzieje się na Okrzei. Chociaż czasu na to, żeby od czasu do czasu tam zawitać, nie starcza. No, ale mi nie starcza czasu nawet na to, żeby odwiedzić moje "osiedlowe" Szombierki Bytom - śmieje się doświadczony bramkarz.
Ich drogi rozeszły się w 2005 roku. Gorczyca na wiosnę miał co prawda bluzę z numerem 1, ale... - Dołączył do nas Krzysiek Kozik i przez rundę broniliśmy na zmianę. Byliśmy potem na obozie w Dzierżoniowie, kiedy trener Jacek Zieliński powiedział mi, że będzie stawiał na Krzyśka. Zapytał, czy godzę się na rolę rezerwowego. Raz, że ona mi nie odpowiadała, a dwa, że w tym samym czasie w Dzierżoniowie przebywała Odra Wodzisław, która akurat szukała bramkarza. Z obozu wracałem już z nią - opowiada. - Ale mimo gry u nas i w Odrze, tak naprawdę zadomowił się dopiero w GKS-ie. Stał się jego wizytówką - podkreśla Kaszowski.
Wizytówką inauguracji tego sezonu był zaś Piast, który nie dał szans wspomnianej Odrze. GieKSa - mierząc się z Dolcanem Ząbki - zawiodła na całej linii. - Słyszałem że mieli powiązane nogi. Dzisiaj już tak nie będzie. Jesteśmy gotowi na poważną walkę na każdym centymetrze boiska, a nie tylko na puste slogany. Jestem przekonany o naszej wartości, ale nie będziemy "dmuchać balonika" i wskazywać na awans - zastrzega obrońca gliwiczan. Bardzo podobnie myślą zresztą na Bukowej. - A wpadka z Dolcanem? Przecież nie będziemy się załamywać jednym niepowodzeniem. Głowy do góry panowie! - nawołuje Gorczyca.
Piast Gliwice - GKS Katowice
piątek, 19:00
sędziuje Daniel Kruczyński (Żywiec)
Przypuszczalne składy
Piast: Kozik - Kaszowski, Klepczyński, Buryan, Szary - Smektała, Zganiacz, Sielewski, Biskup - Iwan - Chałbiński.
GKS: Gorczyca - Sroka, Kowalczyk, Napierała, Niechciał - Goncerz, Hołota, Plewnia, Chwalibogowski - Piechcniak - Pitry.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów
24.07.2022
24.07.2022
"GieKSa" w szoku przy pustym Blaszoku