"Ja Malinowskiego widziałbym na pozycji stopera"
01.12.2013
- Ruch nie zagrał wielkiego meczu z Lechią, może zagrali nieco bojaźliwie. Najważniejsze jest jednak to, że od początku sprawdza się filozofia trenera Kociana. Ruch nie traci punktów, a w końcówce tego sezonu może to mieć ogromne znaczenie - mówi przed dzisiejszym meczem były zawodnik "Niebieskich", Maciej Mizia.
"Pasy" ostatnio nie zachwycają. Porażka z Koroną Kielce na własnym obiekcie, wyszarpany remis w Gliwicach i klęska aż 1-6 z Lechem - tak wygląda bilans z ubiegłych trzech kolejek ekstraklasy podopiecznych Wojciecha Stawowego. - Cracovia nie zasłużyła na 1-6, ale niestety taki wynik coś znaczy. Ruch u siebie gra bardzo dobrze, nie traci punktów. Po przyjściu do klubu nowi trenerzy zmienili mentalność zawodników. Bardzo liczę na 3 punkty, które pozwolą nam wyprzedzić Cracovię w tabeli - dodaje.
W ekipie gości najprawdopodobniej zobaczymy Dawida Nowaka, który w sierpniu był katem Ruchu w meczu obu ekip przy Kałuży - Dawid Nowak to bardzo groźny zawodnik, mam nadzieję, że nasi obrońcy dadzą sobie z nim radę, ale na pewno nie będzie to łatwe - twierdzi Mizia.
Pół roku temu były kapitan "Niebieskich" w wywiadzie przyznał, że najgorszą formacją w Ruchu jest obrona. Dziś jest zupełnie inaczej. To raczej gra w ataku nie zawsze idzie tak jak powinna - W Ruchu brakuje strzelca, ale jeżeli trener Kocian w parę dni zmienił grę w obronie Ruchu to i z atakiem się uda. Brakuje mi trochę jakości, ale trzeba wszystko budować powoli. Cały czas gdzieś analizowałem swoje myśli co do Marcina Malinowskiego i chciałem, żeby zagrał na stoperze. Też w tym wieku byłem tam często ustawiany. "Malina" jest wolniejszy, ale potrafi się ustawić, zmobilizować kolegów - zauważa.
Przed sezonem mówiło się, że "Niebiescy" będą do końca walczyć o utrzymania, a tymczasem w ubiegłym tygodniu Michał Buchalik złożył odważną deklarację o tym, iż zespół interesuje jedynie miejsce w górnej części tabeli - Ruch jest drużyną na pierwsza ósemkę, ale w tym sezonie będą decydować detale. Punkt, a nawet bramki mogą zaważyć o tym, że jedna drużyna wyprzedzi drugą. Szanuję Michała Buchalika, bo jak na razie nie popełnia błędów. Dodatkowo wziął mój numer, w którym kiedyś grałem - 22 , więc życzę mu wszystkiego najlepszego - zaznacza były pomocnik.
A jaki wynik padnie dziś przy Cichej? - Myślę, że nie będzie dużo bramek - 1-0 dla Ruchu - kończy Mizia.
Ruch Chorzów - Cracovia Kraków
niedziela, 15:30
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
"Pasy" ostatnio nie zachwycają. Porażka z Koroną Kielce na własnym obiekcie, wyszarpany remis w Gliwicach i klęska aż 1-6 z Lechem - tak wygląda bilans z ubiegłych trzech kolejek ekstraklasy podopiecznych Wojciecha Stawowego. - Cracovia nie zasłużyła na 1-6, ale niestety taki wynik coś znaczy. Ruch u siebie gra bardzo dobrze, nie traci punktów. Po przyjściu do klubu nowi trenerzy zmienili mentalność zawodników. Bardzo liczę na 3 punkty, które pozwolą nam wyprzedzić Cracovię w tabeli - dodaje.
W ekipie gości najprawdopodobniej zobaczymy Dawida Nowaka, który w sierpniu był katem Ruchu w meczu obu ekip przy Kałuży - Dawid Nowak to bardzo groźny zawodnik, mam nadzieję, że nasi obrońcy dadzą sobie z nim radę, ale na pewno nie będzie to łatwe - twierdzi Mizia.
Pół roku temu były kapitan "Niebieskich" w wywiadzie przyznał, że najgorszą formacją w Ruchu jest obrona. Dziś jest zupełnie inaczej. To raczej gra w ataku nie zawsze idzie tak jak powinna - W Ruchu brakuje strzelca, ale jeżeli trener Kocian w parę dni zmienił grę w obronie Ruchu to i z atakiem się uda. Brakuje mi trochę jakości, ale trzeba wszystko budować powoli. Cały czas gdzieś analizowałem swoje myśli co do Marcina Malinowskiego i chciałem, żeby zagrał na stoperze. Też w tym wieku byłem tam często ustawiany. "Malina" jest wolniejszy, ale potrafi się ustawić, zmobilizować kolegów - zauważa.
Przed sezonem mówiło się, że "Niebiescy" będą do końca walczyć o utrzymania, a tymczasem w ubiegłym tygodniu Michał Buchalik złożył odważną deklarację o tym, iż zespół interesuje jedynie miejsce w górnej części tabeli - Ruch jest drużyną na pierwsza ósemkę, ale w tym sezonie będą decydować detale. Punkt, a nawet bramki mogą zaważyć o tym, że jedna drużyna wyprzedzi drugą. Szanuję Michała Buchalika, bo jak na razie nie popełnia błędów. Dodatkowo wziął mój numer, w którym kiedyś grałem - 22 , więc życzę mu wszystkiego najlepszego - zaznacza były pomocnik.
A jaki wynik padnie dziś przy Cichej? - Myślę, że nie będzie dużo bramek - 1-0 dla Ruchu - kończy Mizia.
Ruch Chorzów - Cracovia Kraków
niedziela, 15:30
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Polecane
Ekstraklasa