Ireneusz Serwotka ma pretensje do obecnego właściciela Odry

09.06.2011
Zarządzana przez niego Odra wchodziła do ekstraklasy. Przed rokiem z niej spadła, a Ireneusz Serwotka przestał piastować funkcję prezesa. Odtąd przygląda się zamieszaniu w klubie z boku...
- Gdzie są te wszystkie buńczuczne zapowiedzi, że jak Czesi przejmą władzę, to w Odrze będzie eldorado? Zapowiedzi budowy nowego stadionu? - pyta retorycznie.

Serwotka został zapytany przez dziennikarza "Sportu" o rolę Zdenka Zlamala, posiadacza 70 procent udziałów w Odrze. - Bez jego zgody - jako właściciela - w klubie nie może być podjęta żadna decyzja. Byłem ostatnio na spotkaniu z nim. Tłumaczył, że został przez osoby z nim współpracujące wprowadzony w błąd. Takie tłumaczenie nie trafia do mnie. Przecież od miesięcy mógł decydować o tym, kto będzie w zarządzie czy radzie nadzorczej. Teraz nie poczuwa się chociaż do minimalnej odpowiedzialności, żeby coś zrobić i ratować klub. O to mam pretensje - mówi były prezes.

A jaką odpowiedzialność za obecną sytuację Odry ponosi sam Serwotka? - Moją winą jest to, że nie potrafiłem przekonać innych, co do niedobrych intencji drugiej strony - odpowiada.
źródło: SportSlaski.pl / SPORT

Przeczytaj również