Ireneusz Kościelniak zapowiada: Liczę, że Górnik wykorzysta swoje atuty
26.09.2014
Były klub Ireneusza Kościelniaka czeka w niedzielę domowa rywalizacja z Lechią Gdańsk. Przed meczem nastawienie jak najbardziej optymistyczne. – Górnik u siebie zanotował już trzy zwycięstwa w tym sezonie, Lechia natomiast prezentuje się równo pod względem liczby zwycięstw, remisów i porażek, ale także bilansu bramkowego. Atutem zabrzan jest znakomita defensywa, co sprawia, że rywal może mieć kolosalne problemy, aby Górnikowi gola strzelić. Widać, że Górnik ma też zarazem dużą siłę w ataku. Jako były zawodnik tego klubu kibicuję, by te mocne strony znalazły odzwierciedlenie na boisku. Cieszę się z każdego kompletu punktów Górnika i mam nadzieję, że będzie podobnie w najbliższym spotkaniu – komentuje nasz rozmówca.
Całą kolejkę zwieńczy pojedynek Podbeskidzia w Białymstoku. Jak to starcie widzi obecny szkoleniowiec lidera IV ligi śląskiej, Drzewiarza Jasienica? – Wszyscy w Bielsku-Białej chcieliby, aby Podbeskidzie utrzymywało miejsce w czołówce ekstraklasy. Ale trzeba mieć na uwadze realny potencjał zespołu, który w ostatnich sezonach bronił się przed spadkiem. „Górale” są na bezpiecznym miejscu w środku tabeli. Chętnie jako kibic Podbeskidzia życzyłbym sobie takiej lokaty na zakończenie sezonu. Ostatnie mecze były słabsze w wykonaniu bielszczan, ale znając charyzmę i warsztat szkoleniowca zespołu uda się to tak poukładać, by walczyć o zdobycz w Białymstoku. Spotkają się ekipy o zbliżonym potencjale. Zdecydować może dyspozycja w danym dniu, jakiś indywidualny błąd. Życzę Podbeskidziu, by punkty przyjechały do Bielska-Białej – zauważa Kościelniak.
W Kielcach na dobre od „dna” tabeli mogą odbić się piłkarze Piasta Gliwice. – Korona ma ogromne problemy z wygrywaniem, ale i Piastowi nie wychodzi to najlepiej. Faworyta wskazać bardzo trudno. Teoretycznie jest to raczej Piast, ale kielczanie w końcu muszą wygrywać. Gospodarze nie mają moim zdaniem innego wyjścia, jak postawić wszystko na jedną kartę. W przypadku niepowodzenia sytuacja Korony stanie się bardzo ciężka – mówi Ireneusz Kościelniak.
„Pucharowicze” z tego sezonu zagrają w Bydgoszczy. Zarówno Zawisza, jak i Ruch na razie zawodzą. – To mecz trochę podobny do tego w Kielcach. Zawisza traci mnóstwo bramek, co wskazuje na największy problem tego zespołu. Ruch powinien więc zagrać według mnie ofensywnie. Chciałbym, żeby i ten zespół z naszego regionu był wysoko w tabeli. Życzę Ruchowi zwycięstwa. Rywal nie może sobie tak naprawdę pozwolić nawet na remis. Będzie to więc spotkanie ogromnej determinacji i woli walki z obu stron. Warto jeszcze zaznaczyć różnicę w porównaniu do sezonu poprzedniego. Wspomniane drużyny przechodzą trochę ze skrajności w skrajność. Pokazuje to w dużej mierze jak wyrównany jest poziom naszej ekstraklasy – podkreśla nasz ekspert w zapowiedzi 10. kolejki.
Program 10. kolejki:
Korona Kielce – Piast Gliwice, 26 września (godzina 18:00)
Śląsk Wrocław – Górnik Łęczna, 26 września (godzina 20:30)
Zawisza Bydgoszcz – Ruch Chorzów, 27 września (godzina 15:30)
GKS Bełchatów – Pogoń Szczecin, 27 września (godzina 18:00)
Legia Warszawa – Lech Poznań, 27 września (godzina 20:30)
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk, 28 września (godzina 15:30)
Cracovia Kraków – Wisła Kraków, 28 września (godzina 18:00)
Jagiellonia Białystok – Podbeskidzie Bielsko-Biała, 29 września (godzina 18:00)
Całą kolejkę zwieńczy pojedynek Podbeskidzia w Białymstoku. Jak to starcie widzi obecny szkoleniowiec lidera IV ligi śląskiej, Drzewiarza Jasienica? – Wszyscy w Bielsku-Białej chcieliby, aby Podbeskidzie utrzymywało miejsce w czołówce ekstraklasy. Ale trzeba mieć na uwadze realny potencjał zespołu, który w ostatnich sezonach bronił się przed spadkiem. „Górale” są na bezpiecznym miejscu w środku tabeli. Chętnie jako kibic Podbeskidzia życzyłbym sobie takiej lokaty na zakończenie sezonu. Ostatnie mecze były słabsze w wykonaniu bielszczan, ale znając charyzmę i warsztat szkoleniowca zespołu uda się to tak poukładać, by walczyć o zdobycz w Białymstoku. Spotkają się ekipy o zbliżonym potencjale. Zdecydować może dyspozycja w danym dniu, jakiś indywidualny błąd. Życzę Podbeskidziu, by punkty przyjechały do Bielska-Białej – zauważa Kościelniak.
W Kielcach na dobre od „dna” tabeli mogą odbić się piłkarze Piasta Gliwice. – Korona ma ogromne problemy z wygrywaniem, ale i Piastowi nie wychodzi to najlepiej. Faworyta wskazać bardzo trudno. Teoretycznie jest to raczej Piast, ale kielczanie w końcu muszą wygrywać. Gospodarze nie mają moim zdaniem innego wyjścia, jak postawić wszystko na jedną kartę. W przypadku niepowodzenia sytuacja Korony stanie się bardzo ciężka – mówi Ireneusz Kościelniak.
„Pucharowicze” z tego sezonu zagrają w Bydgoszczy. Zarówno Zawisza, jak i Ruch na razie zawodzą. – To mecz trochę podobny do tego w Kielcach. Zawisza traci mnóstwo bramek, co wskazuje na największy problem tego zespołu. Ruch powinien więc zagrać według mnie ofensywnie. Chciałbym, żeby i ten zespół z naszego regionu był wysoko w tabeli. Życzę Ruchowi zwycięstwa. Rywal nie może sobie tak naprawdę pozwolić nawet na remis. Będzie to więc spotkanie ogromnej determinacji i woli walki z obu stron. Warto jeszcze zaznaczyć różnicę w porównaniu do sezonu poprzedniego. Wspomniane drużyny przechodzą trochę ze skrajności w skrajność. Pokazuje to w dużej mierze jak wyrównany jest poziom naszej ekstraklasy – podkreśla nasz ekspert w zapowiedzi 10. kolejki.
Program 10. kolejki:
Korona Kielce – Piast Gliwice, 26 września (godzina 18:00)
Śląsk Wrocław – Górnik Łęczna, 26 września (godzina 20:30)
Zawisza Bydgoszcz – Ruch Chorzów, 27 września (godzina 15:30)
GKS Bełchatów – Pogoń Szczecin, 27 września (godzina 18:00)
Legia Warszawa – Lech Poznań, 27 września (godzina 20:30)
Górnik Zabrze – Lechia Gdańsk, 28 września (godzina 15:30)
Cracovia Kraków – Wisła Kraków, 28 września (godzina 18:00)
Jagiellonia Białystok – Podbeskidzie Bielsko-Biała, 29 września (godzina 18:00)
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
07.08.2022
07.08.2022
Główka Paluszka metodą na wicemistrzów
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów