Innowacyjny system "Niebieskich". Bez podziału na pierwszy i drugi zespół
29.06.2013
W gronie zawodników, którzy pojechali na obóz do Kamienia nie ma tylko Macieja Sadloka, który leczy kontuzję oraz Huberta Kotusa, Arkadiusza Lewińskiego i Adriana Ułasowicza. - Oni dostali wolną rękę w poszukiwaniu klubów - przyznaje trener Ruchu.
29 graczy to jednak wyjątkowo pokaźna grupa. - Grupa rzeczywiście jest liczna, ale to wiąże się z tym, że w Ruchu nie będzie podziału na pierwszą i rezerwową drużynę, która grać będzie od nowego sezonu w III lidze. Będzie natomiast jedna szeroka kadra. I właśnie drugi zespół stworzony zostanie z zawodników, którzy nie zmieszczą się w kadrze pierwszego zespołu oraz najlepszych chłopców z Centralnej Ligi Juniorów - zdradza.
To zapowiada sporą rywalizację o miejsce w składzie. Widzi to też Piotr Stawarczyk. - Dużo się w naszej drużynie pozmieniało, to fakt. Po bardzo nieudanym poprzednim sezonie tak jednak musiało się stać. Teraz nie możemy jednak już oglądać się wstecz. Musimy patrzeć przed siebie, bo bardzo chcemy zmazać plamę przed kibicami. Młodzieży jest sporo i przyznam szczerze, że jeszcze tych chłopaków dobrze nie poznałem. Jak się samemu ciężko trenuje, to trudno przy okazji innych oceniać. Będą walczyli o swoje i nam - doświadczonym zawodnikom - nie odpuszczą. Wszyscy jesteśmy bardzo zmotywowani do pracy, co mnie osobiście napawa optymizmem - przyznaje stoper.
W Chorzowie nadal będzie najprawdopodobniej grał Łukasz Tymiński wypożyczony z Jagiellonii Białystok. - Skoro jadę na obóz, to chyba dalej będę grał w Ruchu. Kluby się już dogadały, choć ja jeszcze aneksu w mojej umowie nie podpisałem. Ma to nastąpić we wtorek, gdy dojdzie do nas na obóz dyrektor sportowy Ruchu Mirosław Mosór. W pierwszym tygodniu trochę potrenowaliśmy, ale prawdziwych obciążeń spodziewam się w Kamieniu. Nasz skład został bardzo odmłodzony, ale ta drużyna chyba potrzebowała świeżej krwi po fatalnym sezonie. Gorzej już być nie może - kończy.
29 graczy to jednak wyjątkowo pokaźna grupa. - Grupa rzeczywiście jest liczna, ale to wiąże się z tym, że w Ruchu nie będzie podziału na pierwszą i rezerwową drużynę, która grać będzie od nowego sezonu w III lidze. Będzie natomiast jedna szeroka kadra. I właśnie drugi zespół stworzony zostanie z zawodników, którzy nie zmieszczą się w kadrze pierwszego zespołu oraz najlepszych chłopców z Centralnej Ligi Juniorów - zdradza.
To zapowiada sporą rywalizację o miejsce w składzie. Widzi to też Piotr Stawarczyk. - Dużo się w naszej drużynie pozmieniało, to fakt. Po bardzo nieudanym poprzednim sezonie tak jednak musiało się stać. Teraz nie możemy jednak już oglądać się wstecz. Musimy patrzeć przed siebie, bo bardzo chcemy zmazać plamę przed kibicami. Młodzieży jest sporo i przyznam szczerze, że jeszcze tych chłopaków dobrze nie poznałem. Jak się samemu ciężko trenuje, to trudno przy okazji innych oceniać. Będą walczyli o swoje i nam - doświadczonym zawodnikom - nie odpuszczą. Wszyscy jesteśmy bardzo zmotywowani do pracy, co mnie osobiście napawa optymizmem - przyznaje stoper.
W Chorzowie nadal będzie najprawdopodobniej grał Łukasz Tymiński wypożyczony z Jagiellonii Białystok. - Skoro jadę na obóz, to chyba dalej będę grał w Ruchu. Kluby się już dogadały, choć ja jeszcze aneksu w mojej umowie nie podpisałem. Ma to nastąpić we wtorek, gdy dojdzie do nas na obóz dyrektor sportowy Ruchu Mirosław Mosór. W pierwszym tygodniu trochę potrenowaliśmy, ale prawdziwych obciążeń spodziewam się w Kamieniu. Nasz skład został bardzo odmłodzony, ale ta drużyna chyba potrzebowała świeżej krwi po fatalnym sezonie. Gorzej już być nie może - kończy.
Polecane
Ekstraklasa