"Im dłużej byśmy grali, tym nasze urlopy byłyby krótsze"
15.04.2010
Sytuacja taka będzie miała miejsce w dniach 23-28 kwietnia, kiedy na każde popołudnie lub wieczór jest zaplanowany jakiś mecz. - Nie mamy do nikogo pretensji za taki grafik, bo rozumiemy tę trudną sytuację, jaka się zrodziła po ostatnim tragicznym wypadku - mówi Grzegorz Podstawek. Zresztą Polonii Bytom ta pauza może pomóc, bo tej wiosny drużyna Jurija Szatałowa wygrała tylko raz. Ostatnio cudem urwała punkt za sprawą swojego "dżokera". - Cóż, każdy chce grać od pierwszej minuty. Pozostaje mi robić swoje i przekonać do siebie trenera - kwituje Podstawek, który na boisko wchodzi z ławki rezerwowych.
Nieco dłuższy rozbrat z ligą może również pozytywnie wpłynąć na Ruch, bo chorzowianie ostatnio mieli spore problemy ze skutecznością. Artur Sobiech zapowiadał, że na treningach więcej czasu poświęcą wykończeniu akcji. I jak? - Z niecierpliwością czekamy już na powrót na ligowe boiska - zapewnia dziś. Przed "Niebieskimi" siedem kolejek i jeszcze walka o Puchar Polski. Jeśli uda im się awansować do finału, wtedy sezon zakończą 23 maja.
Tydzień wcześniej ostatnią kropkę postawią drużyny ekstraklasy, które tak dobrze w pucharowych rozgrywkach sobie nie radziły. I to właśnie perspektywa dłuższego odpoczynku była argumentem większości zawodników za tym, aby rozgrywki skończyć zgodnie z założeniami, czyli 15 maja. - Każdy z nas ma jakieś wakacyjne plany. Im dłużej byśmy grali, tym nasze urlopy byłyby krótsze - tłumaczy Podstawek.
Nieco dłuższy rozbrat z ligą może również pozytywnie wpłynąć na Ruch, bo chorzowianie ostatnio mieli spore problemy ze skutecznością. Artur Sobiech zapowiadał, że na treningach więcej czasu poświęcą wykończeniu akcji. I jak? - Z niecierpliwością czekamy już na powrót na ligowe boiska - zapewnia dziś. Przed "Niebieskimi" siedem kolejek i jeszcze walka o Puchar Polski. Jeśli uda im się awansować do finału, wtedy sezon zakończą 23 maja.
Tydzień wcześniej ostatnią kropkę postawią drużyny ekstraklasy, które tak dobrze w pucharowych rozgrywkach sobie nie radziły. I to właśnie perspektywa dłuższego odpoczynku była argumentem większości zawodników za tym, aby rozgrywki skończyć zgodnie z założeniami, czyli 15 maja. - Każdy z nas ma jakieś wakacyjne plany. Im dłużej byśmy grali, tym nasze urlopy byłyby krótsze - tłumaczy Podstawek.
Polecane
Ekstraklasa