Ile grali nasi kadrowicze?
05.10.2015
Kamil Wilczek/Kamil Glik: Carpi - Torino 2-1 (poza kadrą/90 minut)
Mogło być polskie starcie w Serie A. Mogło, gdyby nie problemy zdrowotne Kamila Wilczka - napastnik zmagał się ostatnio z kontuzją, przez którą nie mógł pomóc drużynie w odniesieniu historycznego, pierwszego zwycięstwa w Serie A. Kamil Glik, kapitan Torino, grał przez pełne 90 minut. Beniaminek dzięki wygranej opuścił ostatnie miejsce i zajmuje 17. (pierwszą bezpieczną) pozycję. Z kolei Torino jako jedyna drużyna z czołówki przegrała, przez co "Byki" spadły z podium.
Jakub Błaszczykowski: Fiorentina - Atalanta Bergamo 3-0 (90 minut)
Przeprowadzka do Florencji wyszła Kubie na dobre. Jest podstawowym zawodnikiem drużyny, która zanotowała bardzo dobry start w rozgrywkach. Fiorentina jeszcze w tym sezonie nie przegrała i zajmuje pierwsze miejsce w Serie A.
Łukasz Podolski: Basaksehir - Galatasaray 0-2 (90 minut, gol)
Pochodzący z Gliwic napastnik zdobył w 77. minucie bramkę na 1-0. Galatasaray zajmuje drugie miejsce w tabeli, ma dwa punkty straty do Besiktasu. "Poldi" w obecnych rozgrywkach strzelił cztery gole.
Łukasz Skorupski: Empoli - Sassuolo 1-0 (90 minut)
Skorupski pierwszy raz w tym sezonie zachował czyste konto. Zwycięstwo to spory sukces drużyny Polaków (grał też Piotr Zieliński, asysta i czerwona kartka), która nieco oddaliła się od strefy spadkowej. Dla Sassuolo to pierwsza porażka w tym sezonie.
Łukasz Piszczek: Bayern Monachium - Borussia Dortmund 5-1 (90 minut)
W przypadku tego zawodnika cieszy jedynie fakt, że zaliczył 90 minut. Obrońca ma w tym sezonie spory problem z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie. Tym razem zagrał na lewej stronie defensywy, nie ustrzegł się błędów, które Robert Lewandowski i spółka potrafili wykorzystać.
Błażej Augustyn: Hearts - Kilmarnock 1-1 (90 minut)
Były obrońca Górnika Zabrze dobrze radzi sobie na szkockiej ziemi - jest podstawowym obrońcą drużyny, która zanotowała dobry start (pięć wygranych z rzędu), ale teraz ma fatalną passę pięciu kolejnych spotkań bez zwycięstwa. O ile remis z Celtikiem w poprzedniej kolejce nie jest złym osiągnięciem, tak podział punktów ze słabym Kilmarnock już kibiców tak nie cieszy.
Krzysztof Król: AEL Kallonis - Veria 0-1 (90 minut)
Urodzony w Wodzisławiu Śląskim zawodnik jest podstawowym lewym obrońcą swojego zespołu i - podobnie jak w poprzednich spotkaniach - zaliczył pełne 90 minut. Jego drużyna przegrała i po 6. kolejkach zajmuje dopiero 14. miejsce, trzecie od końca w lidze greckiej.
Artur Sobiech: Hannover - Werder Brema 1-0 (76 minut)
Były napastnik Ruchu Chorzów wyszedł w podstawowym składzie, ale w drugiej połowie został zmieniony. Polak w tym sezonie strzelił dwie bramki w Bundeslidze. Jego drużyna zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.
Eugen Polanski: Hoffenheim - VfB Stuttgart 2-2 (70 minut)
Pomocnik jest podstawowym zawodnikiem swojego zespołu. Zszedł z boiska przy stanie 1-1. Drużyna zajmuje dopiero 15. miejsce. W Hoffenheim wszyscy pewnie nastawiali się na to, że w meczu z ostatnią drużyną w tabeli uda się nieco podskoczyć w tabeli. Nie udało się.
Arkadiusz Milik: Ajax Amsterdam - PSV Eindhoven 1-2 (16 minut)
Napastnik zaczął mecz na ławce rezerwowych i zaliczył tylko kilkanaście minut w hicie 8. kolejki Eredivisie. Jego drużyna przegrała, ale zachowała pierwsze miejsce w tabeli.
Adam Matuszczyk: Braunschweiger Eintracht - Union Berlin 2-1 (9 minut)
Bohaterem spotkania został strzelec dwóch bramek, Mirko Boland. To właśnie za tego zawodnika Matuszczyk wszedł w 81. minucie meczu. Polak stracił miejsce w wyjściowym składzie. Jego drużyna zajmuje czwarte miejsce w tabeli 2. Bundesligi, może więc powalczyć o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Filip Starzyński: Oostende - Lokeren 2-0 (ławka rezerwowych)
Starzyński po przegranym meczu z Club Brugge wylądował na ławce rezerwowych i w spotkaniu z liderem Oostende nie wszedł na boisko. Sytuacja klubu Polaka nie jest najlepsza - 14. miejsce - trzecie od końca - i zaledwie jeden punkt przewagi nad "czerwoną latarnią".
Sebastian Boenisch: Bayer Leverkusen - FC Augsburg 1-1 (ławka rezerwowych)
W poprzedniej kolejce zanotował pełny występ przeciwko Werderowi Brema, w tej serii gier cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Obrońca w tym roku głównie siedzi na ławce rezerwowych.
Mogło być polskie starcie w Serie A. Mogło, gdyby nie problemy zdrowotne Kamila Wilczka - napastnik zmagał się ostatnio z kontuzją, przez którą nie mógł pomóc drużynie w odniesieniu historycznego, pierwszego zwycięstwa w Serie A. Kamil Glik, kapitan Torino, grał przez pełne 90 minut. Beniaminek dzięki wygranej opuścił ostatnie miejsce i zajmuje 17. (pierwszą bezpieczną) pozycję. Z kolei Torino jako jedyna drużyna z czołówki przegrała, przez co "Byki" spadły z podium.
Jakub Błaszczykowski: Fiorentina - Atalanta Bergamo 3-0 (90 minut)
Przeprowadzka do Florencji wyszła Kubie na dobre. Jest podstawowym zawodnikiem drużyny, która zanotowała bardzo dobry start w rozgrywkach. Fiorentina jeszcze w tym sezonie nie przegrała i zajmuje pierwsze miejsce w Serie A.
Łukasz Podolski: Basaksehir - Galatasaray 0-2 (90 minut, gol)
Pochodzący z Gliwic napastnik zdobył w 77. minucie bramkę na 1-0. Galatasaray zajmuje drugie miejsce w tabeli, ma dwa punkty straty do Besiktasu. "Poldi" w obecnych rozgrywkach strzelił cztery gole.
Łukasz Skorupski: Empoli - Sassuolo 1-0 (90 minut)
Skorupski pierwszy raz w tym sezonie zachował czyste konto. Zwycięstwo to spory sukces drużyny Polaków (grał też Piotr Zieliński, asysta i czerwona kartka), która nieco oddaliła się od strefy spadkowej. Dla Sassuolo to pierwsza porażka w tym sezonie.
Łukasz Piszczek: Bayern Monachium - Borussia Dortmund 5-1 (90 minut)
W przypadku tego zawodnika cieszy jedynie fakt, że zaliczył 90 minut. Obrońca ma w tym sezonie spory problem z wywalczeniem miejsca w podstawowym składzie. Tym razem zagrał na lewej stronie defensywy, nie ustrzegł się błędów, które Robert Lewandowski i spółka potrafili wykorzystać.
Błażej Augustyn: Hearts - Kilmarnock 1-1 (90 minut)
Były obrońca Górnika Zabrze dobrze radzi sobie na szkockiej ziemi - jest podstawowym obrońcą drużyny, która zanotowała dobry start (pięć wygranych z rzędu), ale teraz ma fatalną passę pięciu kolejnych spotkań bez zwycięstwa. O ile remis z Celtikiem w poprzedniej kolejce nie jest złym osiągnięciem, tak podział punktów ze słabym Kilmarnock już kibiców tak nie cieszy.
Krzysztof Król: AEL Kallonis - Veria 0-1 (90 minut)
Urodzony w Wodzisławiu Śląskim zawodnik jest podstawowym lewym obrońcą swojego zespołu i - podobnie jak w poprzednich spotkaniach - zaliczył pełne 90 minut. Jego drużyna przegrała i po 6. kolejkach zajmuje dopiero 14. miejsce, trzecie od końca w lidze greckiej.
Artur Sobiech: Hannover - Werder Brema 1-0 (76 minut)
Były napastnik Ruchu Chorzów wyszedł w podstawowym składzie, ale w drugiej połowie został zmieniony. Polak w tym sezonie strzelił dwie bramki w Bundeslidze. Jego drużyna zajmuje przedostatnie miejsce w tabeli.
Eugen Polanski: Hoffenheim - VfB Stuttgart 2-2 (70 minut)
Pomocnik jest podstawowym zawodnikiem swojego zespołu. Zszedł z boiska przy stanie 1-1. Drużyna zajmuje dopiero 15. miejsce. W Hoffenheim wszyscy pewnie nastawiali się na to, że w meczu z ostatnią drużyną w tabeli uda się nieco podskoczyć w tabeli. Nie udało się.
Arkadiusz Milik: Ajax Amsterdam - PSV Eindhoven 1-2 (16 minut)
Napastnik zaczął mecz na ławce rezerwowych i zaliczył tylko kilkanaście minut w hicie 8. kolejki Eredivisie. Jego drużyna przegrała, ale zachowała pierwsze miejsce w tabeli.
Adam Matuszczyk: Braunschweiger Eintracht - Union Berlin 2-1 (9 minut)
Bohaterem spotkania został strzelec dwóch bramek, Mirko Boland. To właśnie za tego zawodnika Matuszczyk wszedł w 81. minucie meczu. Polak stracił miejsce w wyjściowym składzie. Jego drużyna zajmuje czwarte miejsce w tabeli 2. Bundesligi, może więc powalczyć o awans do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Filip Starzyński: Oostende - Lokeren 2-0 (ławka rezerwowych)
Starzyński po przegranym meczu z Club Brugge wylądował na ławce rezerwowych i w spotkaniu z liderem Oostende nie wszedł na boisko. Sytuacja klubu Polaka nie jest najlepsza - 14. miejsce - trzecie od końca - i zaledwie jeden punkt przewagi nad "czerwoną latarnią".
Sebastian Boenisch: Bayer Leverkusen - FC Augsburg 1-1 (ławka rezerwowych)
W poprzedniej kolejce zanotował pełny występ przeciwko Werderowi Brema, w tej serii gier cały mecz przesiedział na ławce rezerwowych. Obrońca w tym roku głównie siedzi na ławce rezerwowych.
Polecane
Z regionu
Przeczytaj również
04.05.2022
04.05.2022
Wielka bitwa o snajperską koronę