Ikona Piasta podzieliła się wrażeniami prosto z "młyna"
21.11.2011
Kaszowski dostał od kibiców zaproszenie do "młyna", aby podziękować mu za wszystkie lata gry dla Piasta, za awanse od B klasy do ekstraklasy, za wierność i oddanie niebiesko-czerwonym brawom. "Kasza" zaproszenie przyjął, zjawiając się wśród fanów "Piastunek".
- Naprawdę atmosfera super. Musiałem w jakiś sposób podziękować kibicom za to, że zawsze byli ze mną, niezależnie od okoliczności. A bawiłem się wyśmienicie. Naskakałem się, nakrzyczałem. Szczerze mówiąc, wśród nich nawet nie było czuć tej niskiej temperatury - opowiada Kaszowski.
- Przez chwile poproszono mnie nawet, żebym samodzielnie prowadził doping. Ja na to: "chłopaki, spokojnie. Nie wiem czy sobie poradzę. To nie jest łatwe. Przynajmniej mi jakoś pomóżcie, mówicie, co mam krzyczeć". Byłem poważnie zestresowany - relacjonuje z uśmiechem.
Wiele lat gry przy Okrzei robi jednak swoje. Ikona klubu poradziła sobie z powierzonym zadaniem bardzo dobrze. - Dałem radę, to ważne. Myślę, że to nie była moja ostatnia wizyta w "młynie". W sumie, jak patrzyłem na trzęsących się z zimna VIP-ów, aż ściągnąłem czapkę... z gorąca.
- Naprawdę atmosfera super. Musiałem w jakiś sposób podziękować kibicom za to, że zawsze byli ze mną, niezależnie od okoliczności. A bawiłem się wyśmienicie. Naskakałem się, nakrzyczałem. Szczerze mówiąc, wśród nich nawet nie było czuć tej niskiej temperatury - opowiada Kaszowski.
- Przez chwile poproszono mnie nawet, żebym samodzielnie prowadził doping. Ja na to: "chłopaki, spokojnie. Nie wiem czy sobie poradzę. To nie jest łatwe. Przynajmniej mi jakoś pomóżcie, mówicie, co mam krzyczeć". Byłem poważnie zestresowany - relacjonuje z uśmiechem.
Wiele lat gry przy Okrzei robi jednak swoje. Ikona klubu poradziła sobie z powierzonym zadaniem bardzo dobrze. - Dałem radę, to ważne. Myślę, że to nie była moja ostatnia wizyta w "młynie". W sumie, jak patrzyłem na trzęsących się z zimna VIP-ów, aż ściągnąłem czapkę... z gorąca.
Polecane
I liga
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów