II liga: Rozwój gromi rywali. Zagłębie Sosnowiec zaczyna od porażki

09.03.2013
Świetnie rundę wiosenną zainaugurowali piłkarze Rozwoju Katowice, którzy na swoim terenie rozbili ekipę z Polkowic 4-1. Z kolei źle sobotnie popołudnie w Chojnicach wspominać będą zawodnicy Zagłębia Sosnowiec.

Rozwój Katowice - KS Polkowice 4-1 (1-1)
0-1 - Skrzypczak, 8 min.
1-1 - Tyc, 31 min.
2-1 - Gałecki, 64 min.
3-1 - Nowak, 84 min.
4-1 - Gałecki, 92 min.

Wydarzenie
Pierwsze spotkanie rundy wiosennej rozpoczęło się źle dla Rozwoju. Już w ósmej minucie defensywa drużyny z Katowic źle zachowała się przy stałym fragmencie gry i obrońcy nie "wyczyścili" dobrze piłki dośrodkowanej z narożnika boiska. Dopadli do niej piłkarze z Polkowic... i po sporym zamieszaniu w polu karnym miejscowych - wpakowali piłkę do siatki. Ten gol jednak tylko podrażnił katowiczan, którzy odpowiedzieli swoim rywalom czteroma golami!

Warto odnotować
- W barwach Rozwoju Katowice zadebiutował dziś Gabriel Nowak, który potrzebował zaledwie dziesięciu sekund do zdobycia swojego pierwszego gola dla nowej drużyny. "Gabi" popisał się fantastycznym wolejem, który nie dał szans bramkarzowi z Polkowic.

- Dwa gole dla Rozwoju strzelił dziś Gałecki. Oba padły po stałych fragmentach gry. Piłkarz najpierw wykorzystał dośrodkowanie z rzutu wolnego i głową wpakował piłkę do siatki, a w doliczonym czasie gry wykończył dogranie z rzutu rożnego.

Chojniczanka Chojnice - Zagłębie Sosnowiec 2-0 (1-0)
1-0 - Orłowski, 1 min.
2-0 - Feruga, 54 min.

Wydarzenie
Gospodarze potrzebowali zaledwie 59 sekund, aby strzelić gola Zagłębiu. Piłkarze Chojniczanki już w pierwszej akcji ofensywnej zakręcili obrońcami z Sosnowca i wykończyli akcję wrzutką, którą "zamknął" strzałem Marcin Orłowski.

Warto odnotować
- Goście powinni byli wyrównać w 26. minucie, gdy piłka niespodziewanie trafiła pod nogi Rafała Jankowskiego. Ten był jednak tak zaskoczony, że nie zdołał oddać strzału... napastnik Zagłębia nie trafił w piłkę.

- W 54. minucie było po meczu. Dawid Kudła powalił w polu karnym Marcina Orłowskiego i sędzia podyktował rzut karny. "Jedenastkę" wykorzystał Daniel Feruga, który uderzył w prawy róg. Bramkarz Zagłębia rzucił się w lewy.

 

źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również