Igor Lewczuk: Postoi, potruchta, a strzeli
26.09.2011
- Graliśmy na pograniczu faulu, ale o żadnym koszeniu piłkarzy Wisły nie było mowy. Gdyby tak było, sędzia karał by nas żółtymi kartkami - uważa Igor Lewczuk, który w niedzielę zdobył swojego pierwszego gola dla Ruchu.
Lewczuk przede wszystkim ma bronić. W pierwszej połowie, po błędzie Matko Perdijica, David Biton strzelił siódmą bramkę w ekstraklasie. Do tego momentu był niewidoczny. - To tylko świadczy o jego klasie. Wcale nie musi dużo biegać. Postoi, potruchta, a strzeli. Wykorzystał nasz jeden błąd - mówił zawiedziony wynikiem piłkarz Ruchu.
- Remis byłby sprawiedliwy - dodał na koniec 26-letni zawodnik, po przegranym 2-3 meczu z Wisłą.
Lewczuk przede wszystkim ma bronić. W pierwszej połowie, po błędzie Matko Perdijica, David Biton strzelił siódmą bramkę w ekstraklasie. Do tego momentu był niewidoczny. - To tylko świadczy o jego klasie. Wcale nie musi dużo biegać. Postoi, potruchta, a strzeli. Wykorzystał nasz jeden błąd - mówił zawiedziony wynikiem piłkarz Ruchu.
- Remis byłby sprawiedliwy - dodał na koniec 26-letni zawodnik, po przegranym 2-3 meczu z Wisłą.
Polecane
Ekstraklasa