Igor Lewczuk odrzucił ofertę Korony, bo chciał zostać na Śląsku

06.08.2011
Obrońca Ruchu miał tego lata ofertę z Korony Kielce. Nawet bardziej atrakcyjną finansowo od propozycji Ruchu. Postanowił jednak związać się z chorzowskim klubem. Co zadecydowało o jego wyborze?
- Propozycja Korony była całkiem kusząca, bo trenerem tego zespołu jest Leszek Ojrzyński, z którym pracowałem w Zniczu. Chciałem jednak zostać na Śląsku. Ruch wydał mi się bardzo ciekawym zespołem, który gra fajną piłkę. Od kolegów słyszałem opinie, że Waldemar Fornalik to dobry szkoleniowiec - tłumaczu Lewczuk, który ma bardzo dobre zdanie o śląskiej piłce.

W jednym z wywiadów stwierdził nawet, że w naszym regionie panuje najlepszy klimat dla futboli. -  Wystarczy spojrzeć, ile zespołów z województwa śląskiego gra na szczeblach centralnych. Stężenie klubów w tym regionie jest ogromne. Z Białegostoku na każdy mecz wyjazdowy było bardzo daleko. A z takich Gliwic? Nawet nie miałem wrażenia, że jedziemy na wyjazd, gdy dojeżdżaliśmy na mecze derbowe - uśmiecha się Igor. Niemniej o czasie spędzonym w Piaście nie chce już wspominać. Nie udało mu się z tym klubem awansować do ekstraklasy, a taki był cel.

- Mam swoje zdanie na ten temat, ale nie chcę o tym mówić. Winnych było wiele osób. Przede wszystkim my, piłkarze. Cóż, akurat w Gliwicach jest mało przyjazny klimat - stwierdza Lewczuk.

Przypomnijmy, że w poniedziałek Ruch zagra w Kielcach.
źródło: SportSlaski.pl / Niebieska Erka

Przeczytaj również