Igor Lewczuk nie myśli o kadrze. "Nie mogę przez to spocząć na laurach"

24.08.2011
W najbliższą niedzielę Ruch Chorzów zagra z Jagiellonią Białystok. Z gry w barwach "Jagi" zrezygnował Igor Lewczuk. - Tylko częsta gra może mnie jeszcze bardziej rozwinąć - mówi obrońca "Niebieskich".
Lewczuk szybko wkomponował się w zespół Ruchu. Jest podstawowym obrońcą drużyny Waldemara Fornalika. Zagrał we wszystkich dotychczasowych ligowych spotkaniach w pełnym wymiarze czasowym. Dobrą formę piłkarza zauważył również selekcjoner Franciszek Smuda. Do tematu kadry gracz podchodzi jednak z dystansem.

- Nie zaprzątam sobie głowy spekulacjami na temat mojego powołania do kadry narodowej. Nie mogę przez to spocząć na laurach i przestać się rozwijać tylko dlatego, że ktoś, kiedyś zauważył moją dobrą grę. To jeszcze o niczym nie świadczy. Najważniejsze, żeby dopisywało zdrowie. Kiedy ono jest, jest wszystko - mówi Lewczuk.

W następnej kolejce Ruch zmierzy się z Jagiellonią Białystok. Czyli z klubem, z którego Lewczuk jest do Chorzowa wypożyczony. - Dlaczego zdecydowałem się na przenosiny? Chciałem przede wszystkim dużo grać. U trenera Michała Probierza nie miałbym za bardzo szans na podstawową jedenastkę. W przeszłości przez pewien czas udawało mi się być w składzie meczowym, ale później z niego wypadłem. Tylko częsta gra może mnie jeszcze bardziej rozwinąć i pomóc w wybiciu się na szczyty piłkarskich marzeń. Ruch mi tę szansę daje - przyznaje zawodnik.
źródło: niebiescy.pl / SportSlaski.pl

Przeczytaj również