Igor Lewczuk: Nie będzie miało znaczenia, jaki skład wystawi Śląsk

11.08.2011
Wrocławianie w tym sezonie muszą radzić sobie z graniem w rytmie czwartek-sobota lub niedziela. Akurat do meczu z Ruchem podchodzą z komfortem, bo w tym tygodniu nie gra Liga Europejska.
"Niebiescy" mogą więc ubolewać na kalendarz. Mogą, aczkolwiek... - Śląsk udowodnił w spotkaniu z ŁKS-em Łódź, że ma bardzo wyrównaną kadrę. Wystawili przecież w meczu ligowym zupełnie inny skład niż w spotkaniu pucharowym. Awansowali, a jednocześnie w lidze wysoko wygrali - wskazuje Igor Lewczuk.

Kogo obrońca Ruchu najbardziej ceni w obozie zespołu z Wrocławia? - Siłą Śląska jest zwłaszcza środek pola. Sebastian Mila to zawodnik, który umie dobrze podać i świetnie egzekwuje stałe fragmenty gry. Generalnie cały zespół Śląska gra ostatnio dobrą piłkę - ocenia 26-latek, który wkomponował się do zespołu Ruchu i w dwóch pierwszych kolejkach był jego podstawowym piłkarzem.

Ostatni mecz w Kielcach pokazał jednak, że formacja defensywna Ruchu nie stanowi jeszcze monolitu, o czym świadczyła dłuższa pogawędka Lewczuka z Rafałem Grodzickim w trakcie meczu z Koroną.

- Chwilę przed nią zabrakło nam komunikacji. Rafał krzyknął "moja" i ja krzyknąłem "moja", co miało swoje konsekwencje. Korona miała niezłą okazję. Myślę jednak, że z każdym meczem będzie coraz lepiej - zapewnia Lewczuk, dodając, że zdobyte dotąd cztery punkty to pozytywny dorobek.
autor: Krzysztof Kubicki

Przeczytaj również