Igor Lewczuk jest już "po słowie" z działaczami Ruchu Chorzów. Co prawda, podpisu pod kontraktem jeszcze nie złożył, ale jest przekonany, że będzie grać właśnie w drużynie "Niebieskich".
Igor Lewczuk blisko Ruchu Chorzów. Finalizacja umowy na dniach
21.06.2011
- Podpis pod umową złożę na dniach, ale już wiem, że będzie to chorzowski Ruch. Ten kierunek obrałem - mówi Lewczuk, który z 14- krotnym mistrzem Polski podpisze roczną umowę.
Przez ostatnie 12 miesięcy defensor reprezentował barwy Piasta Gliwice, do którego był jedynie wypożyczony z Jagiellonii Białystok. Teraz sytuacja wiele się nie zmieni. - Dalej idę na wypożyczenie, ale tym razem Ruch będzie miał możliwość pierwokupu. Dobrze, że zostaję na Śląsku - dopowiada boczny obrońca.
Po zakończonych rozgrywkach I ligi, piłkarz udzielił wywiadu telewizyjnego, z którego można było zrozumieć, że według samego gracza, Piast nie ma kibiców, a ich ewentualne protesty wyglądają jak całkiem niezła zabawa i rozrywka. Czy przeniesienie się do znajdującego się nieopodal Gliwic Chorzowa nie jest posunięciem ryzykownym?
- Faktycznie, udzieliłem wywiadu, ale zostałem w nim źle zrozumiany. Chodziło mi o to, że kibice nas nie wspierali, a my tego potrzebowaliśmy. Wyszło z tego, że Piast nie ma kibiców. Ja na pewno tak nie myślę. Swój pobyt w Gliwicach i relacje z kibicami tego klubu wspominam bardzo dobrze - tłumaczy się Lewczuk.
Przez ostatnie 12 miesięcy defensor reprezentował barwy Piasta Gliwice, do którego był jedynie wypożyczony z Jagiellonii Białystok. Teraz sytuacja wiele się nie zmieni. - Dalej idę na wypożyczenie, ale tym razem Ruch będzie miał możliwość pierwokupu. Dobrze, że zostaję na Śląsku - dopowiada boczny obrońca.
Po zakończonych rozgrywkach I ligi, piłkarz udzielił wywiadu telewizyjnego, z którego można było zrozumieć, że według samego gracza, Piast nie ma kibiców, a ich ewentualne protesty wyglądają jak całkiem niezła zabawa i rozrywka. Czy przeniesienie się do znajdującego się nieopodal Gliwic Chorzowa nie jest posunięciem ryzykownym?
- Faktycznie, udzieliłem wywiadu, ale zostałem w nim źle zrozumiany. Chodziło mi o to, że kibice nas nie wspierali, a my tego potrzebowaliśmy. Wyszło z tego, że Piast nie ma kibiców. Ja na pewno tak nie myślę. Swój pobyt w Gliwicach i relacje z kibicami tego klubu wspominam bardzo dobrze - tłumaczy się Lewczuk.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów