Huragan Sandy przeszkadza Adamkowi w przygotowaniach do walki

01.11.2012
Tomasz Adamek musiał o kilka dni przełożyć rozpoczęcie obozu treningowego ze swoim trenerem. Wszystko przez huragan Sandy, który spowodował olbrzymie szkody na Wschodnim Wybrzeżu.
Huragan spowodował szkody na około 15 miliardów dolarów. W stanie New Jersey 5 milionów ludzi nie ma prądu. W tej grupie jest m.in. Tomasz Adamek, który 22 grudnia ma zmierzyć się w ze Steve'em Cunninghamem.

- Wiatr był naprawdę szalony, tylko słyszałem jak dachówki latały z pobliskich domów. Jaka była siła wiatru przekonałem się, kiedy mój stalowy grill, który ma pewnie ze 100 kilogramów, był przesuwany jak zabawka… - relacjonuje Adamek.

- Sala treningowa w Jersey City, u Zyggiego Rozalskiego, powinna być lada moment OK, ale są problemy z dojazdem. Na szczęście woda z pobliskiej rzeki do nas nie doszła, choć niewiele dalej od miejsca gdzie mieszkam, domy i samochody są pod wodą - mówi bokser.

Na szczęście obsuwa w treningach nie będzie zbyt duża. Za klika dni "Góral" powinien rozpocząć zajęcia z Rogerem Bloodworthem, który ma przylecieć w czwartek. - Nie ma jednak strachu, jest wystarczająco czasu, żeby przygotować się na Cunninghama. No I bardzo przydały się teraz trzy tygodnie, które niedawno spędził u mnie Roger - uspokaja pięściarz z Gilowic.
źródło: ringpolska.pl

Przeczytaj również