Hiszpan po odejściu z Piasta: Grałem tylko na 50% swoich możliwości

28.03.2013
Fernando Cuerda podsumował swój pobyt przy Okrzei: - Tak naprawdę miałem bardzo dużego pecha ze zdrowiem, w związku z czym mogłem przez te 16 miesięcy dać z siebie maksymalnie 50% tego co potrafię.
- Miałem w ciągu ostatniego czasu  wiele problemów osobistych. Ponadto często  trapiły mnie uciążliwe kontuzje, których tak naprawdę nie mogłem doleczyć do końca. Uznałem, że muszę teraz skoncentrować się na mojej rodzinie bo ona potrzebuje mnie najbardziej - takimi słowami motywuje swoje odejście z Piasta Hiszpan.

Dodatkowo Cuerda przyznał, że w Gliwicach nie zaprezentował pełni swoich umiejętności. - Cóż, przed przyjściem do Piasta przez rok nie grałem, ponieważ oferty, które otrzymywałem nie były ekonomicznie zadowalające. Ruben Jurado namówił mnie wtedy do przyjazdu do Gliwic. Tak naprawdę miałem bardzo dużego pecha ze zdrowiem, w związku z czym mogłem przez te 16 miesięcy dać z siebie maksymalnie 50% tego co potrafię - przyznał zawiedziony Cuerda.

- Zostawiam tutaj wielu przyjaciół, którzy pomogli mi bardzo i wiele, wiele osób, od których otrzymałem wiele serdeczności.  Z pobytu w Gliwicach najbardziej zapamiętam bramki z meczów przeciwko Legii Warszawa w rozgrywkach Pucharu Polski w Gliwicach oraz podczas pojedynku ligowego na Łazienkowskiej - zakończył Hiszpan.
źródło: piast-gliwice.eu/SportSlaski.pl

Przeczytaj również