Historyczne zgrupowanie? Nie mogło się obyć bez Diablicy!

23.10.2014
Tuż po turnieju rugby 7 we Wrocławiu, odbyło się pierwsze w historii zgrupowanie reprezentacji Polski kobiet do lat 19. Wzięła w nim udział zawodniczka Diablic - Dominika Żurek.
Rugby Ruda Śląska
Konsultacja miała miejsce tuż po III turnieju mistrzostw Polski, w którym Diablice zajęły trzecie miejsce. Młode reprezentantki trenowały we Wrocławiu na nowym boisku ze sztuczną nawierzchnią. Zgrupowanie trwało trzy dni i w jego ramach odbyły się cztery mecze towarzyskie z reprezentacją Czech. Polkom udało się wygrać tylko raz, w ostatniej potyczce (24-7, wcześniej przegrały 7-17, 12-17 i 7-26), jednak trzeba wziąć pod uwagę fakt, że zawodniczki pierwszy raz miały okazję ze sobą wspólnie zagrać - było to pierwsze takie spotkanie w 15-letniej historii kobiecego rugby w naszym kraju.

Zawodniczki najpierw musiały się lepiej poznać. - Co prawda znamy się z boisk, bo przecież na turniejach gramy przeciwko sobie, ale jednak to nie to samo. Z trenerem analizowałyśmy mecze starszych koleżanek z mistrzostw Europy, rozmawiałyśmy o swojej przygodzie z rugby, pozycjach na których gramy w klubach, a między sobą także o normalnych przyziemnych babskich sprawach - opisuje Dominika Żurek, przedstawicielka rudzkich Diablic.

Zgranie dziewczyn nie mogło być na najwyższym poziomie i fakt ten z pewnością miał spory wpływ na wyniki spotkań. - Zgrupowanie trwało tylko trzy dni, ale gdy się kończyło miałyśmy wrażenie, że znamy się już kupę czasu. Mimo że przed meczami kontrolnymi nie miałyśmy okazji potrenować razem, nasza gra wyglądała nieźle. Drobne błędy w obronie, zmęczenie i dający się czasem zauważyć brak zgrania spowodował, że w trzech na cztery mecze musiałyśmy uznać wyższość Czeszek - komentuje zawodniczka zespołu z Rudy Śląskiej.
źródło: SportSlaski.pl

Przeczytaj również