- Pod koniec spotkania mogliśmy się cieszyć posiadaniem piłki i na luzie konstruować akcje. To przyjemne uczucie - móc pozwolić sobie na zabawę - skomentował grę Lecha przeciwko Piastowi Kasper Hamalainen.
Gwiazda Lecha: Później mogliśmy się już trochę pobawić z Piastem...
16.04.2013
- Jeśli spojrzy się na pierwsze 45 minut tego spotkania, to można powiedzieć, że był to wyrównany mecz. Wraz z biegiem czasu udowadnialiśmy jednak, że jesteśmy drużyną lepszą i bez większych problemów radziliśmy sobie z Piastem - opisywał przebieg poniedziałkowego spotkania Kasper Hamalainen.
Fin wyznał, że lechici w przerwie meczu powiedzieli sobie, że muszą grać tak jakby wciąż był remis i za wszelką cenę muszą strzelić bramkę. Ta padła bardzo szybko, bo tuż po wznowieniu gry przez sędziego. Kolejna - trzecia już - była kwestią sekund...
- W drugiej połowie udało nam się szybko zdobyć dwie bramki. Gdy one padły - było już po meczu. Wtedy mogliśmy się cieszyć posiadaniem piłki i na luzie konstruować akcje ofensywne. To bardzo przyjemne uczucie wysoko prowadzić i móc sobie pozwolić na swego rodzaju zabawę - uśmiechał się środkowy pomocnik Lecha.
Zawodnik wskazał na jeszcze jeden kluczowy moment tego spotkania. - Bardzo ważna była piękna bramka Lovrencsicsa. Ten gol nas otworzył i dał nam zastrzyk pewności siebie. Po prostu ułatwił nam grę. Pomagali nam również kibice, których wsparcie czuliśmy przez całe spotkanie. Mogę powiedzieć, że czuliśmy się jakbyśmy grali w domu - stwierdził Hamalainen.
- Naszym celem jest dogonienie Legii. Mieliśmy ostatnio swoje problemy, ale tym meczem udowodniliśmy, że jesteśmy na dobrej drodze. Wygraliśmy 3-0 - a mogliśmy wyżej - i zgarnęliśmy trzy punkty. Wkrótce zmierzymy się z warszawiakami, ale zanim do tego dojdzie - chcemy mieć do nich jak najmniejszy dystans - zakończył gwiazdor Lecha.
Fin wyznał, że lechici w przerwie meczu powiedzieli sobie, że muszą grać tak jakby wciąż był remis i za wszelką cenę muszą strzelić bramkę. Ta padła bardzo szybko, bo tuż po wznowieniu gry przez sędziego. Kolejna - trzecia już - była kwestią sekund...
- W drugiej połowie udało nam się szybko zdobyć dwie bramki. Gdy one padły - było już po meczu. Wtedy mogliśmy się cieszyć posiadaniem piłki i na luzie konstruować akcje ofensywne. To bardzo przyjemne uczucie wysoko prowadzić i móc sobie pozwolić na swego rodzaju zabawę - uśmiechał się środkowy pomocnik Lecha.
Zawodnik wskazał na jeszcze jeden kluczowy moment tego spotkania. - Bardzo ważna była piękna bramka Lovrencsicsa. Ten gol nas otworzył i dał nam zastrzyk pewności siebie. Po prostu ułatwił nam grę. Pomagali nam również kibice, których wsparcie czuliśmy przez całe spotkanie. Mogę powiedzieć, że czuliśmy się jakbyśmy grali w domu - stwierdził Hamalainen.
- Naszym celem jest dogonienie Legii. Mieliśmy ostatnio swoje problemy, ale tym meczem udowodniliśmy, że jesteśmy na dobrej drodze. Wygraliśmy 3-0 - a mogliśmy wyżej - i zgarnęliśmy trzy punkty. Wkrótce zmierzymy się z warszawiakami, ale zanim do tego dojdzie - chcemy mieć do nich jak najmniejszy dystans - zakończył gwiazdor Lecha.
Polecane
Ekstraklasa
Przeczytaj również
05.08.2022
05.08.2022
Bez gola, bez błysku, bez punktów