Gwiazda - Jango 4-4

22.02.2009
Pojedynek Dawida z Goliatem nie wyłonił zwycięzcy. Faworyzowane Jango Katowice tylko zremisowało z Gwiazdą Ruda Śląska.
Pierwsi zaatakowali goście, ale pierwsi cieszyli się miejscowi. Składną akcję Gwiazdy mocnym strzałem wykończył Dura. Po stracie bramki Jango szybko próbowało wyrównać, ale ich gra w pierwszej części meczu pozostawiała wiele do życzenia. Na niecelną próbę Andre, rudzianie odpowiedzieli akcją, podczas której wymienili między sobą kilkanaście podań i przez ponad minutę utrzymywali się przy piłce. Jej efektem był drugi gol!

Zaskoczeni przyjezdni rzucili się do odrabiania strat. Próby Mauricio, Douglasa, Halisona i Polaska kończyły się na bardzo dobrze dysponowanym Krzyśce. Gwiazda mając pięć przewinień na koncie, uspokoiła swoją grę. Lider natomiast ewidentnie "szukał" szóstego faulu, oznaczającego przedłużony rzut karny. Po ponad dziesięciu minutach ta sztuka mu się udała. Na listę strzelców wpisał się Halison.

Po drugiej żółtej kartce innego Brazylijczyka - Mauricio, Hewlik znalazł sposób na pokonanie Skorupskiego. Było już 3-1! Jango pokazało jednak klasę. Rzut wolny na bramkę zamienił Polasek, zaś Halison został nastrzelony przez Douglasa i zrobił się remis. W tej drugiej sytuacji, zdaniem zawodników Gwiazdy, Latynos pomógł sobie ręką. Protestowali chwilę, a potem wzięli się do roboty i znów objęli prowadzenie!  Dura na raty pokonał Skorupskiego. Zapachniało sensacją.

Świetnie broniącemu bramkarzowi Gwiazdy przydarzył się jednak błąd, o którym pewnie długo nie zapomni. Podczas interwencji, piłka wyślizgnęła mu się z rąk i spadła pod nogi Halisona. Ten skompletował hat-tricka. Pech rudzian trwał do ostatniej syreny. Jango wycofało bramkarza, piłkę na kilka sekund przed końcem przejął Miozga i strzałem niemal z własnego pola karnego... trafił w poprzeczkę.

Pod szatniami

[b]Rafał Krzyśka [/b](bramkarz Gwiazdy): Winę za utratę ostatniej bramki biorę na siebie. Na pewno przeproszę w szatni kolegów z drużyny. Co do naszej gry, po cichu liczę, że potyczka z Akademią w następnej kolejce będzie meczem na przełamanie.

[b]Radek Polasek[/b] (zawodnik Jango): Po doprowadzeniu do wyniku 3-3 myśleliśmy, że pokonamy Gwiazdę. Droga do mistrzostwa kraju jest jeszcze bardzo daleka. Remis z beniaminkiem to dla nas strata dwóch punktów.
autor: Krzysztof Dębowski

Przeczytaj również